Daisabella Grablething

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Daisabella Grablething

Pisanie by Daisabella Grablething on Sob Gru 17, 2016 11:38 pm

Daisabella Geraldine Yolanda Petalette Gretel Grablething

Informacje


22 lata23.11.1994 IrlandiaHogwart - Hufflepuffpatronus - polatuchabogin - zakonnica

Aparycja


165 cm62(+-5) kg

Biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, Daisy jest dziewczyną, której wzrost kompletnie nie pasuje do jej charakteru. Niska, drobna... zazwyczaj blondynka o wyjątkowo hipnotyzującym i głębokim spojrzeniu błękitnych oczu. Daisy sama opisuje się jako uzależnioną od eliksiru zmieniającego kolor włosów (oczywiście kupnego. Zraziła się do robienia go własnoręcznie po tym, jak wypadły jej wszystkie włosy na trzecim roku nauki w Hogwarcie). Z racji finansowych niestety musiała ostatnimi czasy zrezygnować z częstego spożywania go, jednak na szczęście odrosty jej nie grożą po tym, prawda?
Grablething uważa, że ma pełne prawo zakazywać ludziom patrzenia na nią bez makijażu, zwłaszcza że nawet rodzina nie jest do końca pewna, jak ona wygląda bez niego, a wcale nie używa go dużo. Nie zrozumcie tego źle, kompleksy ma każdy, ale tylko jak NAPRAWDĘ trzeba, to opuści płonący akademik z nagą twarzą. Niemniej jednak zębami, pazurami i rogami będzie bronić swojej kosmetyczki przed zniszczeniem/kradzieżą/pożyczeniem. Często sama się określa jako "uczulona na słońce", gdyż jej wyjątkowo blada skóra ma trzy standardowe odcienie: blada, piegowata i spalona na raka. O ile oczywiście istnieją środki opalające, tak dziewczyna patrzy na nie niepewnie spod swoich wytuszowanych rzęs.
Nie deklaruje żadnego konkretnego stylu ubioru. Równie chętnie zakłada szpilki i sukienki, co szaty czarodziejów, ekstrawaganckie kapelusze, czy adidasy i dres. Oczywiście zazwyczaj skłania się ku bardziej klasycznym i eleganckim (a przede wszystkim ładnym) ubiorom, chociaż nie chce jak na razie rezygnować z poszukiwań własnego stylu.

Charakter


Mając przeszło już 22 lata, Daisabella wielokrotnie pokazuje, że mentalnie nie tylko mężczyźni zatrzymali się na poziomie trzynastu lat. Poprzez trwający wieczność okres dorastania nauczyła się jednak, że przy innych ludziach należy się zachowywać zazwyczaj co najmniej przyzwoicie. Z naciskiem na zazwyczaj i co najmniej. Dlaczego? Bo owszem: jak trzeba, to wydaje się dojrzała i odpowiedzialna. Większość jej przyjaciół mówi o niej jak o nieco niestosownym, niezdarnym, oraz niedostosowanym szczeniaczku towarzyskim. Hasztag Tru Story. Gdy się z nią bliżej poznasz i nie zauważysz, że jest w pobliżu ciebie, możesz liczyć na to, że wskoczy ci na barana, krzycząc "naprzód mój wierny hipogryfie!". Albo palnie coś w stylu "nie mogę przyjść, odrywam wieczorem skrzydełka elfom, bo lubię patrzeć, jak lelki je zjadają żywcem". Umie być skupiona. Umie też być lekkomyślna i uciekać przed owocami tej cechy przez cały kampus.
Daisy często przeżywa dość skrajne emocje. Gdy się uśmiechnie, to nigdy nie ma pewności czy zaraz nie zacznie krzyczeć z ekscytacji, czy na tym właśnie się skończy. Momentalnie też potrafi zacząć płakać, wściec się srogo, czy zacząć wygrażać się dwa razy większym od niej mężczyznom. Ot taka żartownisia.
Grablething lubi mówić o sobie, że została stworzona po to, by kochać świat. I aby go ubarwić, zwłaszcza że jako dość (a nawet bardzo) naiwna i uparta istota wpada, lub bywa wpędzana w kłopoty. Nieważne jednak w co się wpakuje posiada dewizę mówiącą "nigdy niczego nie żałuj", przez co zdarza jej się zapominać o konsekwencjach podejmowanych przez nią czynów.
Posiada czwórkę młodszego rodzeństwa (z czego trójka to rodzeństwo przyrodnie, bo gdy matka zmarła to jej ojciec ożenił się z mugolką), z którym jest bardzo zżyta. Z tego powodu jest bardzo opiekuńcza względem innych osób. Gdy ma możliwości stara się wspierać oraz osoby ją otaczające i roztacza aurę szczęścia i słodyczy. Zawsze. Oprócz śród. W środy piecze ciasteczka.

Plany i ambicje


- Daisabella jest i zawsze była biegła w dziedzinach związanych z zielarstwem oraz magiozoologią, z czego bardziej jednak fascynuje ją ta pierwsza nauka.
- Hobbystycznie zajmuje się inżynierią magicznych ziół i roślin, gdzie krzyżuje ze sobą różnorakie elementy flory, nieraz uciekając przed owocami swoich eksperymentów (diabelskie sidła + ludożerne drzewa to z góry był kiepski pomysł, ale pojęcia nie miała, że przebiją się przez zaklęcie tarczy z taką łatwością. Tak, teraz jest już ostrożniejsza). I tak, mówimy też DOSŁOWNIE o owocach.
- Dais marzy o rozwijaniu swojej kariery w kierunku naukowym, zdobyciu odznaczenia Merlina, oraz wydawaniu książek. Uważa jednak, że w dzisiejszych czasach ochrona magicznego środowiska naturalnego jest zbyt ważna, by myśleć tylko o sobie. Trzeba uratować świat w końcu!
- Podświadomie zdaje sobie jednak sprawę, że na to wszystko jest zbyt leniwa i skończy jako hodowca/sprzedawca/dziedziczka fortuny tragicznie zmarłego męża, lub chociaż pracując w Ministerstwie Magii.

Egzamin wstępny


- Spokojnie, dasz sobie rade, dasz sobie radę - powtarzała w myślach młoda niespełna dziewiętnastolatka o rudych włosach, ściskając w dłoniach coś, co na pierwszy rzut oka było jak najbardziej zwyczajną teczką - rok spędziłaś na innym kontynencie, badając to wszystko i przygotowując się do właśnie tej chwili. Dasz sobie rade to tylko jedna niewielka prezentacja.
- Daisabella Geraldine Yol... - rozbrzmiał znudzony głos zapowiadający, że oto właśnie nadszedł ten przerażający moment. Daisy podskoczyła ze strachu i przerwała wypowiadanie jej pełnego imienia mówiąc o pół tonu za głośno "TO JA", po czym szybkim, nerwowym krokiem ruszyła do sali.
Gdy drzwi się za nią zamknęły i stanęła oko w oko z komisją egzaminacyjną, musiała wziąć wpierw głęboki oddech i dumnie się wyprostować, po czym przystąpiła do prezentacji, gdy tylko otrzymała znak, że może zacząć.
- Witam serdecznie, nazywam się Daisabella Geraldine Yolanda Petalette Gretel Grablething, pochodzę z Irlandii i jestem absolwentką Hogwartu już pewien czas temu - uśmiechnęła się i otworzyła swoją teczkę, po czym różdżką wysłała każdemu z członków komplet swoich dokumentów. Ćwiczyła dzisiejszą rozmowę już tak długo, że kompromitacja przy używaniu prostych zaklęć by ją z miejsca zabiła, ale na to się nie zanosiło - Nie wiedzą państwo prawdopodobnie o tym, ale przez ostatni rok uczestniczyłam w projekcie pozwalającym mi na badanie magicznych roślin na terenie Afryki.
Dziewczyna odłożyła swoją teczkę przed siebie, by móc sięgać po przygotowane pomoce dydaktyczne, cały czas żywo gestykulując z różdżką w dłoni.
Jak z pewnością Państwo już zdążyli zauważyć, obecny system klasyfikacji Magicznej Flory jest co najmniej odrobinę przestarzały, a w dodatku wzorowany na systemie stosowanym przy klasyfikacji Magicznej Fauny. Rośliny są jednak zdecydowanie bardziej złożone, jeżeli bierzemy pod uwagę ich magiczne właściwości, możliwości zastosowania, zasięg występowania, stanowiony poziom zagrożenia dla czarodzieja, czy mugola, a nawet zdolności samokamuflujące przed istotami niemagicznymi - tym momencie na chwilę przerwała, aby móc się napić wody i spojrzeć na komisję. Wydawali się zadowoleni z tego, co słyszą - czytałam wiele różnych artykułów i przejrzałam wiele systemów. A państwu o to prezentuje właśnie mój autorski system trójzmiennych 3N.
W tym momencie Grablething niby od niechcenia zamachnęła się różdżką w stronę teczki, z której momentalnie wyskoczyły trzy pręty w różnych kolorach i zawisły za nią w powietrzu. Poruszyła różdżką, szepcząc zaklęcie, a żółty pręt ustawił się obok niej.
- Pierwsza zmienna jest nazywana "Naładowaniem" - w tym momencie na pręcie pojawił się wielki i wyraźny napis "Naładowanie" - określamy za jego pomocą posiadany poziom magii przez badaną roślinę, między innymi aktywne i bierne właściwości magiczne, oraz wpływ na środowisko dookoła, a tym samym Naładowanie oznacza niebezpieczeństwo zauważenia magii przez społeczność mugolską. Druga zmienna to "Niebezpieczeństwo" - podleciał czerwony pręt i scalił się z żółtym na jednym z jego końców, po czym zachowywał się analogicznie - oznaczająca przede wszystkim jak duże zagrożenie niesie dla przeciętnego czarodzieja, lub mugola natknięcie się na taką roślinę. Wszyscy dobrze wiemy, że rośliny można uszeregować od takich co znikają, nim się do nich zbliżymy na dobre, po takie co próbują nas zabić za samo pojawienie się w ich okolicy? 


Podchodząc do końcowej części swojej krótkiej prezentacji Głoś Daisy lekko zadrżał z ekscytacji. Czuła się naprawdę pewna siebie. Podleciał do pozostałych niebieski pręt i połączył się z resztą, tworząc lewitujący trójkąt równoboczny.
- Ostatnia cecha systemu 3N jest "Nieflorystyczność", gdzie bierzemy pod uwagę ilość cech zwierzęcych, lub cech istot posiadanych przez badane przez nas rośliny, zwłaszcza jeżeli chodzi o okazy wyposażone w zmysły, zdolność do poruszania się, czy też oznaki inteligencji. Schemat 3N pozwala nam klasyfikować rośliny od tych najmniej potrzebujących naszej uwagi z racji doskonałego krycia się przed społecznością nieczarodziejską, po te których istnienie należy ściśle kontrolować, aby uniknąć nieszczęśliwych wypadków, czy możliwych form wykrycia. Każde z N posiada cztery stopnie. Brak, śladowe, znaczne, jawne. Stworzone przeze mnie algorytmy klasyfikacji pozwalają na segregacje roślin najmniej wymagających naszej uwagi, jak i wręcz przeciwnie. Szczegóły przygotowanego projektu znajdą państwo wśród dokumentów, które państwu wręczyłam. Czy są jakieś pytania?
- Nie, do widzenia.
- Oh... do widzenia... - powiedziała lekko zaskoczona. Chwyciła teczkę, a materiały których nie wręczyła komisji, same do niej szybko wleciały, po czym opuściła salę. Dopiero poza salą cała zaczęła dygotać ze stresu i zorientowała się, że musi czekać na ostateczną decyzję czy się dostała, czy nie...



To jest informacja pod kartą informująca o chęci posiadania zdolności teleportacji
Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych, trzeci rok


Ostatnio zmieniony przez Daisabella Grablething dnia Wto Gru 20, 2016 6:27 pm, w całości zmieniany 3 razy

Daisabella Grablething

avatar

avatar
Cytat : there's no personal space, when you're my valentine!

Gif : a

Ranga : weirdo

Punkty doświadczenia : 42

Punkty Życia : 100

Wiek : 22

Krew : czysta

Narodowość : Irlandia

Pieniądze : 63 g 7s 19k

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Daisabella Grablething

Pisanie by Vuko Vánagandr on Pon Gru 19, 2016 3:58 pm

AKCEPTUJĘ!
• Teleportacja

_________________

E n h j ø n i n g e r n e bruger lægemidlet hver dag.




Vuko Vánagandr

avatar

avatar
Cytat : What do you do when there's no hero in your story? Simple. You kill the monster and crown yourself.

Gif :

Ranga : Big Bad Wolf

Punkty doświadczenia : 60

Punkty Życia : 100

Wiek : 24

Krew : Czysta

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 36g

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach