Nicolas Phelps Hudson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Nicolas Phelps Hudson

Pisanie by Nicolas Hudson on Czw Gru 08, 2016 4:24 pm

Nicolas Phelps Hudson

Informacje


1929 styczniaBrytyjczykHogwart || Ravenclawpełna forma patronusa: dziobakbogin: flaming

Aparycja


180 cm62 kg

Chłopak może pochwalić się raczej szczupłą sylwetka oraz wysokim wzrostem. Jasne blond włosy, jasne szare oczy, jasna cera – pomyślałby kto, dziecko słońca. Na szczęście, by nie wtopić się przypadkiem całkiem w tło, swój ubiór stara się przeważnie utrzymywać w ciemnych barwach. Granaty, czernie i wszelkiego rodzaju szarości są na porządku dziennym, a jeżeli już łapie się za bardziej kolorowe rzeczy, to nie są one nigdy jaskrawe. Co do białego – jedynie eleganckie koszule, przy których ma zazwyczaj podwinięty zaledwie jeden rękaw.

Nicolas nie odznacza się żadnymi widocznymi znakami charakterystycznymi i choć do brzydkich nie należy, z łatwością można go przegapić w tłumie. Co jeszcze? Na jego ustach rzadko gości uśmiech – Nico praktycznie zawsze obserwuje otaczającą go rzeczywistość z lekkim grymasem bądź zobojętnieniem malującym się na twarzy bez szczególnego wyrazu. No dobrze, niektórzy mówią, że dzięki temu wygląda, jakby cały czas zastanawiał się nad czymś niebywale istotnym, lecz nie oszukujmy się... Najprawdopodobniej próbuje sobie przypomnieć, czy przypadkiem nie ominęło go śniadanie.

Charakter


Nico jest... po prostu sobą. To zdanie chyba najlepiej go opisuje. Odludek, szczery do bólu, czasami tak bardzo zatracony we własnym postrzeganiu rzeczywistości, iż nie jest w stanie zrozumieć jej prawdziwego kształtu. Z tego powodu zdarza mu się powiedzieć rzeczy zupełnie niepasujące i nie odnoszące się w żaden sposób do danej sytuacji. Obraża ludzi, nawet o tym nie wiedząc. Cóż jeszcze? Nie cierpi, gdy ludzie udają kogoś, kim naprawdę nie są. Ma dość bycia ocenianym, niemniej nie zależy mu szczególnie na zdaniu innych (bywają wyjątki), przez co dość często zamyka się na wszelkie różności. Nadrabia to jednak niezwykłą ciekawością i żądzą odkrywania coraz to nowych tajemnic. Chłopak najzwyczajniej w świecie pragnie by coś go w życiu zaskoczyło, a raczej by zaskakiwało go na każdym kroku. Łatwo więc domyślić się, że nie przepada za utartymi schematami, a ustalone reguły... niekoniecznie są warte przestrzegania - w końcu nieraz opłaca się wykraczać poza ich granice, które, jak sama nazwa wskazuje, jedynie ograniczają nasze możliwości.

W stosunku do innych bywa chłodny. Ceni w ludziach indywidualność oraz oryginalność, patrzy natomiast krzywym okiem na tych podlizujących się innym, starających się dopasować do powszechnie obowiązujących norm i nie mających odwagi pokazać „prawdziwego ja”. A przecież to by w zupełności wystarczyło. Niestety Nicolas nie potrafi zrozumieć ich podejścia, a po nieprzyjemnych doświadczeniach jego siostry z przeszłości, jest nie tylko negatywnie nastawiony do tych, którzy po czasie stają się ofiarami systemu, lecz również tych, którzy to bezlitośnie wykorzystują. Co jest dość oczywiste, to to, że przez większość swego szkolnego życia trzymał się na uboczu. Jego ulubionym zajęciem pozostawała obserwacja... wszystkiego. Dopiero gdy jego edukacja w Hogwarcie dobiegała końca, zaczął rozmawiać z ludźmi i otwierać oczy na niektóre sprawy. Był nawet w stanie nieco odmienić swe sztywne poglądy, gdyż zauważył ich wybrakowanie oraz własne zamknięcie się na nowe rozwiązania. W klatce wiele by nie zdziałał, stąd też jest teraz trochę bardziej otwarty na świat, choć nadal odbiera go na swój własny i dość niecodzienny sposób. Nieraz nazywany świrem woli spędzać większość swojego czasu na wolnym powietrzu, oglądając gwiazdy... W samotności bądź z ważną dla niego osobą, zdolną do inteligentnej w jego mniemaniu dyskusji.

Na koniec mogę dodać, iż chłopak jest bezpośredni, mówi co myśli, mimo że wiele osób nie rozumie, co ten stara się im przekazać. Zdarza mu się również myśleć na głoś i to zazwyczaj akurat wtedy, gdy nie powinno. Jego niezdolność do należytego wyrażania swoich emocji może doprowadzić do wielu interesujących nieporozumień. W skrócie zazwyczaj robi to, co chce i kiedy chce. By zaś nieco pokreślić jego inność, można nadmienić, iż praktycznie zawsze zwraca się do swoich znajomych inaczej niż się nazywają, bo jak to wyjaśnia, ewidentnie nie pasuje mu do nich dane imię. Poza tym, proszę Was, to jest koleś, który nosi przy sobie plastry w dinozaury...

Plany i ambicje


Nico jest rozczarowany otaczającym go światem. Zazwyczaj stara się w nic nie angażować i idzie własnym rytmem, prąc przed siebie i nie oglądając się. Niemniej zawsze docenia widoki napotykane na swej drodze, nieraz zniszczone przez innych ludzi. Sam chciałby wnieść coś do tej zrozpaczonej rzeczywistości, zmienić myślenie poszczególnych osób – jest to jednak głęboko w nim zakopane i na razie nie stara się nawet dzielić swoimi przemyśleniami. A przynajmniej nie ze wszystkimi. Znajdzie się kilka jednostek, które uznaje za godnych towarzyszy rozmowy – możliwe że jest to już jakiś początek.

Co do planów zawodowych - sam nie jest pewien, skupia się raczej na chwili obecnej. Jego największą miłością jest astronomia i przez pewien czas myślał nad karierą naukową. Na boku pisze co nieco, przeważnie siedzi nad tworami na kształt książek skierowanych do najmłodszych – zastanawia się, czy właśnie to nie byłoby pewnym rozwiązaniem. Plastyczne umysły dzieci skażane są od najmłodszych lat bzdurami nauczanymi w ich szkołach, on zaś chciałby pokazać im inne spojrzenie na królestwo, w którym przyszło im żyć.

Egzamin wstępny


Nicolas siedział spokojnie przed salą, oczekując na swoją kolej. Ludzie wokół niego wydawali się być nieco zdenerwowani (choć to i tak zdaje się być niejakim eufemizmem ich zastanawiającego zachowania), on natomiast nie potrafił pojąć przyczyny tej niepewności oraz swego rodzaju lęku. Prezentacja nie zapowiadała się przecież szczególnie przerażająco. Zdawał sobie sprawę z tego, iż może zostać niezaakceptowany, lecz ileż razy taki wątpliwy zawód spotykał go już w przeszłości? Niezliczenie wiele. Brak strachu przed porażką oraz zaniżone oczekiwania sprawiły, że gdy chłopiec usłyszał, jak wyczytują jego nazwisko, nie rozglądając się, niespiesznie wstał i rozluźnionym krokiem przekroczył próg sali. Grzecznie skinął głową zebranej komisji, a po wręczeniu odpowiedniej dokumentacji, udał się na środek pomieszczenia. Różdżką rozwinął wielki diagram, poruszającego się układu planetarnego i zawiesił go za sobą w powietrzu.
Dzień dobry. Z dostępnych opcji wybrałem prezentację na temat ruchu ciał niebieskich i ich oddziaływania na istoty żywe – zaczął opanowanym głosem, wkraczając na nieco monotonne tony. – Nie wydaje mi się konieczne drobiazgowe opisywanie wszelkich podstawowych zasad, rządzących wszechświatem, lecz pomimo tego odwołam się najpierw do wielu oczywistości. Mam tu na myśli na przykład kwestię tego, iż ruch ciał niebieskich związany jest ze zjawiskiem dnia i nocy oraz porami roku, co z kolei reguluje rytm życia na Ziemi. – Za jego plecami wyświetliły się odpowiednie schematy, którym postanowił nie poświęcać zbytniej uwagi, nie wybijając się z wcześniej obranego rytmu. – Ruch obiegowy Ziemi jest również niebywale istotny. A gdyby nie ruch orbitalny, można założyć, iż ziemia spadłaby na słońce z powodu działania sił grawitacyjnych oraz przy wykorzystaniu momentu pędu. Wracając natomiast do pór roku, nachylenie ziemi w stosunku do płaszczyzny orbity pod kątem 23 stopni, umożliwia ich istnienie. – Absolwent Hogwartu nie wydawał się nijak zainteresowany tym, co mówi, a zmieniające się za nim układy były jedynym świadectwem tego, że jednak przysiadł przy prezentacji i jakkolwiek się nad nią postarał. –  Rotacja słońca, obserwowana zwykle poprzez śledzenie położenia planet układu słonecznego, ma pewien wpływ na pogodę. Ruch orbitalny planet, ruch obrotowy gwiazd, rotacja galaktyk... Na te tematy istnieje aż nazbyt wiele sposobów opowiedzenia. Co do tego ostatniego – galaktyki rosną poprzez zderzenia, a nadmiernie szybka rotacja implikuje istnienie ciemnej materii. Naturalnie pozostaje też ruch orbitalny słońca wokół centrum galaktyki – gdzie znajdują się ogromne zbiorowiska gwiazd i gazu, gdyż jak wiemy, gwiazdy znajdują się wyłącznie w galaktykach, a pomiędzy nimi jest jedynie rzadki ośrodek międzygalaktyczny – oraz wiele innych. Lecz bardziej nakierowując się na właściwy temat – przejście przez ramiona spiralne oznacza zmianę w natężeniu promieniowania kosmicznego, a to zaś ma wpływ na stan atmosfery i poziom zachmurzenia. Ze spraw podstawowych i o raczej nikłym stopniu możliwości zainteresowania kogokolwiek – pozorny ruch strefy niebieskiej (ze wschodu na zachód) jest wynikiem rzeczywistego ruchu obrotowego ziemi (z zachodu na wschód). Co więcej w ciągu doby ciała niebieskie zataczają koła równoległe do płaszczyzny równika ziemskiego, a koła te zataczane są wokół biegunów sfery niebieskiej. Wskutek jej pozornego ruchu obserwujemy ruch gwiazd po równoleżnikach niebieskich. – Nico miał prawdziwy dar wyciszania (zabijania) wszelkiego zapału i chyba nawet udało mu się uśpić jednego z egzaminatorów, który teraz opierał się na jednej dłoni z przymkniętymi powiekami. Niestety Nicolas obiecał komuś, że się postara... Stąd ten nużący wstęp, na który nie miał najmniejszej ochoty. – Dzięki Słońcu – kontynuował – odmierzamy podstawowe jednostki: dni i lata. Ponadto gwiazdy są niezawodną pomocą w nawigacji, również dla astronautów. Niewymienionymi przeze mnie jeszcze następstwami ruchu obrotowego jest spłaszczenie Ziemi na biegunach, istnienie prądów morskich, zmiany klimatyczne czy działanie siły Coriolisa... – Kandydat przeczesał dłonią włosy, opadające mu na czoło. Wydawał się być wyraźnie zmęczony samym swoim przynudzaniem i mimo wcześniej złożonej obietnicy, postanowił nieco zboczyć z zamierzonego kursu. Nie mógł tak po prostu działać wbrew sobie, by zadowolić innych, machnął więc różdżką, uderzając w mapę gwiazd za jego plecami, by dostosowała się do jego mowy. – Słyszeli państwo z pewnością określenie „głupia córka astronomii”. Odnosi się ono do astrologii i nie potrafię się z nim zgodzić. Owszem, pierwsi astrolodzy sądzili, że Ziemia stanowi centrum wszechświata, a planety i gwiazdy są osadzone na szeregu coraz to większych sfer niebieskich, obracających się wokół Ziemi. Uważali także, że Słońce podczas rocznej wędrówki porusza się wśród gwiazdozbiorów oraz gwiazd po określonej drodze, nazywanej ekliptyką, dzieląc ją na 12 części, w jaki to sposób powstały znaki zodiaku. Wspomniane wycinki ekliptyki uznano za mieszkania bóstw. I choć naukowcy odkryli, że wszystko to opiera się na błędnym założeniu, nie można zapomnieć, że astronomowie również nie wiedzieli na początku, jak przedstawia się galaktyka i musieli to powoli odkrywać. Na dodatek nie da się zaprzeczyć, że coś tak trywialnego jak znaki zodiaku, związanego z horoskopem, wpłynęły na życia milionów ludzi w to wierzących bądź też w pewien sposób sugerujących się tą „wiedzą” o wątpliwej prawdziwości i miernym podłożu naukowym. Astrologia ukazuje swe wysokie zastosowanie poprzez nieograniczanie się do obserwowania naturalnego wpływu ciał niebieskich na nasze środowisko. Zakłada ona wszak, że ich usytuowanie wpływa również na najważniejsze wydarzenia światowe, jak i na życie poszczególnych jednostek. Według niektórych astrologia może wspomóc w odczytaniu zapisanych w ciałach niebieskich wskazówek oraz przestróg, dotyczących przyszłości, które następnie należy jedynie umieć odpowiednio zinterpretować. A czymże różni się to od wróżbiarstwa, w które co prawda nie wszyscy pokładają wiarę, a jednak nie da się zaprzeczyć, iż stało się ono istotnym elementem życia wielu czarodziejów, jak i czasami mugoli? - On sam lubił wróżbiarstwo i był ciekaw przyszłości, nie lękając się jej, nie wiedząc jednocześnie, czego może się po niej spodziewać. I chociaż nie uznawał wróżb, nawet gdy się spełniały, uważając, że kluczową rolę, mogła odgrywać autosugestia, to nadal doceniał ich wartość. – Inni za to zgodnie stwierdzają, iż astrologia pozwala człowiekowi postępować zgodnie z przeznaczeniem lub też wybrać najdogodniejszy czas na podjęcie indywidualnych działań. Obserwacja układu ciał niebieskich oraz „obliczenie” ich oddziaływania na siebie nawzajem i Ziemię pozwala rzekomo uzyskać potrzebne ku temu informacje. Nawet ich położenie w chwili narodzin człowieka może wpływać na cały jego los. Ciekawa, choć raczej złudna i nieprzekonująca koncepcja, która po raz kolejny ma sporo do czynienia ze sztuką jasnowidzenia. – Tutaj na chwilę przerwał, pozwalając sobie na moment wytchnienia. Jako że tej części nie miał całkiem opracowanej, potrzebował zebrać myśli. – Znaczący w astrologii jest jej podział, a wyróżnia się w nim następująco: astrologię światową – obliczającą wpływ ciał astralnych na Ziemię jako planetę; polityczną – badającą i przepowiadającą losy państw i narodów; metrologiczną – dotyczącą zmian atmosferycznych; medyczną – wykorzystywaną między innymi do stawiania diagnoz; herbalną – opisującą wpływ kosmosu na właściwości lecznicze ziół; rolniczą – badającą najodpowiedniejszy czas dla pewnych czynności gospodarskich oraz magiczną – jako element badań i eksperymentów parapsychologicznych. W ten sposób astrologia pokrywa praktycznie każdą dziedzinę życia, a to jedynie krótkie wspomnienie o jej szerokim zakresie. Warto również wspomnieć, iż dzisiejsza astrologia zajmuje się w znacznej mierze określaniem potencjalnych możliwości i cech ogólnych, to z kolei jest wynikiem posiadania rozleglejszej wiedzy, skutkującej brakiem ślepej wiary w najwierutniejsze bzdury. Dość interesującym jest jeszcze pozorny wpływ układu planet na nasze samopoczucie. Przy kwadraturze czy ingresie ma on być ponoć negatywny, zaś przy sekstylu czy trygonie raczej pozytywny. – Stwierdzając, że najprawdopodobniej nadszedł najwyższy czas, by przejść dalej, postanowił sprawnie zakończyć ten fragment prezentacji. – Według astrologów to jak bardzo jesteśmy częścią kosmosu i jak jesteśmy z nim związani, świadczy fakt, iż nasza planeta pozostaje jakoby „zawieszona” w wielkiej czasoprzestrzeni, gdzie panuje bezgraniczny, choć pozorny chaos, a wszystko odbywa się według większego porządku oraz określonego cyklu. Wszystko ma swoje miejsce, nawet na naszym świecie, w jednym z wielu światów, układów słonecznych czy galaktyk. Niezmierzony, i zdawać by się mogło niepomierny, do tej pory superwszechświat ma w sobie wiele nieodkrytych tajemnic, w których być może znajdują się odpowiedzi na najbardziej nurtujące nas pytania. Z ciekawostek zauważę także, jak interesująca była praca Nikoli Tesli, którego pewnym rodzajem obsesji w pewnym momencie jego życia, stała się koncepcja wolnej kosmicznej energii. Opatentował on odbiornik nazwany Aparatem do Wykorzystywania Energii Promienistej, odnoszący się do Słońca, jak i innych źródeł energii promienistej, takich jak jak promienie kosmiczne. – W końcu w jego głosie dało się zauważyć jakiś cień emocji, mimo że mimika pozostawała niezmienna. – Zmierzając do kresu swej wypowiedzi, pragnę przejść do krótkiego połączenia filozofii z astronomią. Wszak niejeden filozof uznawał, że wszystko ma swój początek w gwiazdach. Pierwsi znaczący filozofowie starożytni byli również astronomami – Tales, czy Anaksymander, który to ukuł termin arche, głosząc,  że jest to bezkres – nieustannie zmienna, pierwotna materia, bezkresna natura. On, zwany ojcem dedukcji, głosił, iż wszystko wyłania się z bezkresu na drodze transformacji przeciwieństw. W zasadach ucznia Anaksymandra, Anaksymenesa da się zobaczyć zasadę pierwszeństwa obserwacji, odnoszącą się do tego, iż z dwóch teorii objaśniających te same fakty, lepsza jest ta, która robi to odwołując się do obserwacji – co jasno wskazuje, iż już wtedy dostrzegany czasem był prymat empiryzmu nad racjonalizmem. Czyż nie przypomina to obserwowania kosmosu? Pomimo koncepcji, że wszystko podlega nieustannym zmianom, nie ma niczego stałego (jak głosi między innymi wariabilizm), to tam gdzie wszystko nieprzerwanie płynie – właśnie w tym nurcie ciągle odmiennej rzeki – da się często zauważyć jakąś niebywale istotną zasadę. Zmianą i stawaniem się rządzi rozum, a gdy rzeczywistość postrzega się jako coś rozumnego, to ten otaczający nas pozorny chaos zaczyna nabierać sensu. Już pitagorejczycy, wprowadziwszy do obiegu pojęcie kosmosu, jako porządku i muzyki sfer, stwierdzili, że kosmos jest tak samo uporządkowany jak skala muzyczna. To nic innego jak pewne sfery, z którymi powiązane są dane ciała niebieskie, gdzie na końcu znajduje się sfera gwiazd. – Po raz ostatni przyglądając się swoim słuchaczom, zdjął i zwinął wiszący za nim wielki pergamin, służący mu do przedstawiania wizualnego. – Czasami zwykłe spojrzenie w gwiazdy przypomina nam, że jesteśmy częścią czegoś większego. Gwiazdy wskazują nam drogę i nieraz wystarczy zerknąć w górę, by zobaczyć coś złudnie niezmiennego i stałego w naszym życiu, coś, co nigdy się od nas nie odwróci i niczym prawdziwy rodzic poprowadzi nas za rękę w kierunku odpowiedniego, jedynego w swoim rodzaju rozwiązania.
Nie mając pojęcia, jakie wywarł wrażenie (i czy jakikolwiek) oraz nie przejmując się tym zbytnio, pożegnał się i wyszedł bez najmniejszego poczucia stresu. Mimo początku, w którym próbował odwołać się do najnudniejszych mu teorii, ostatecznie zadowolił się odejściem od początkowo obranego toru. Rezultat, jaki miał uzyskać, nie był tutaj koniecznie najistotniejszy – najważniejsze, że zaistniała możliwość pokazania swej pracy oraz własnego stanowiska, mogącego nie zmienić nic na tym świecie i po prostu istnieć dla faktu samego istnienia.

Wydział Alchemii, Astronomii i Magii Użytkowej || 1 rok
Proszę o umiejętność teleportacji

Nicolas Hudson

avatar

avatar
Cytat : You're weird - don't change it.

Gif :

Ranga : wędrowiec

Punkty doświadczenia : 16

Punkty Życia : 100

Wiek : 19

Krew : półkrwi

Narodowość : brytyjska

Pieniądze : 45 G

Wydział Alchemii, Astronomii i Magii Użytkowej

Powrót do góry Go down

Re: Nicolas Phelps Hudson

Pisanie by Clotilde Coletti on Nie Lut 05, 2017 9:25 pm

AKCEPTUJĘ!
- Teleportacja

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach