"K.O.hey!"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

"K.O.hey!"

Pisanie by Veneficium on Sro Paź 05, 2016 11:21 am

Niewielka, ciasna księgarnia wypełniona używanymi książkami od podłogi aż po sufit. Prawie nie ma tu półek, tomiki leżą tu jeden na drugim i trzeba się nieźle naszukać, by znaleźć to, co nas interesuje.
Księgarnia sprzedaje tylko tomiki z poezją oraz książki o tematyce romansów z kiepskimi zakończeniami.



Godziny otwarcia:

Pn. - Pt.: 7:30 - 17:00
So. - Nd.: ZAMKNIĘTE



CENNIK:

Tomik poezji smutnej - 2 Sykle

Tomik poezji wesołej - 10 Knutów

Romans - 5 Sykli




ZATRUDNIENI:
• wolne
• wolne

_________________

Veneficium

avatar

avatar
Cytat : Jak wszędzie będziesz miał na skróty, to w końcu w ogóle przestaniesz chodzić.

Gif :

Ranga : Pan i Władca

Punkty doświadczenia :

Punkty Życia :

Wiek :

Krew : Najczystsza

Narodowość : Światowa

Pieniądze :

Admin

Powrót do góry Go down

Re: "K.O.hey!"

Pisanie by Olivier Andersen on Czw Lut 16, 2017 1:42 am

No ile można mieszkać na ulicy, ludzie. Kiedy był jeszcze nieletni i musiał się ukrywać ze swoim brakiem domu i chęci do nauki, to jeszcze było wytłumaczalne, ale kiedyś w końcu trzeba było dorosnąć i zacząć jakoś dbać o siebie. Nie żeby Luniek faktycznie planował stanąć na nogi, ale dość już miał tak skrajnego przymierania głodem i konieczności codziennego szukania sobie nowego schronienia na noc. Niby udało mu się znaleźć jakiś tani pokój do wynajęcia, ale po przeliczeniu przychodu i wydatków wyszło mu, że ni kija nie uda mu się tam pomieszkać nawet miesiąca, bo po zapłaceniu pierwszego czynszu i zakupie leków cała kasa mu się ulotni, a kraść jej przecież nie będzie (aż tak często).
Po przejrzeniu ogłoszeń w gazecie, udało mu się znaleźć trzy oferty, które jako tako mogłyby do niego pasować - monopolowy, antykwariat i ta księgarnia. Na pierwszy ogień poszła właśnie ona, bo praca tutaj wydawała się spokojna, a jakichś specjalnych wymagań przed kandydatem nie stawiali, więc nawet jego powinni przyjąć. Zwłaszcza, że wcale nie wyglądał jak jakiś menel spod śmietnika, a raczej jak młody człowiek, który po prostu lubił styl, hmm, można nawet powiedzieć, że całkiem przeciętny. T-shirt z nadrukiem, kraciasta koszula, przetarte jeansy i trampki za kostkę wyglądały przecież całkiem normalnie zwłaszcza, że nie były niczym poplamione i wydawały się być w miarę nowe.
- Dzień dobry? - powiedział niepewnie po przekroczeniu progu księgarni i odszukał wzrokiem sprzedawcę, do którego następnie podszedł.
- Nie poszukujecie tu może kogoś do pracy? Szukam obecnie jakiejś... - Podniósł rękę i podrapał się w tył głowy. Jakoś głupio było mu się o to prosić, ale kiedyś było trzeba.
Weź się w garść, jesteś już dorosły i MUSISZ się wreszcie zacząć tak zachowywać. Może chociaż tutaj będą cię chcieli, skoro do niczego innego się nie nadajesz.
Przygryzł dolną wargę i odwrócił wzrok czekając na jakąś odpowiedź. Nie był pewien, czy aby przypadkiem nie wolałby usłyszeć już teraz odmowy, bo mógłby się stąd czym prędzej ulotnić, ale z drugiej strony, wtedy musiałby dalej szukać tej przeklętej pracy również w innych miejscach, a to go nie urządzało.


Ostatnio zmieniony przez Olivier Andersen dnia Pią Lut 17, 2017 11:26 am, w całości zmieniany 1 raz

Olivier Andersen

avatar

avatar
Cytat : Nic tak nie niszczy człowieka od środka jak udawanie, że wszystko jest w porządku.

Gif :

Ranga : Luniek

Punkty doświadczenia : 42

Punkty Życia : 100

Wiek : 17

Krew : szlama

Narodowość : Kanadyjczyk

Pieniądze : 8 g 10 s 1 k

Mieszkańcy

Powrót do góry Go down

Re: "K.O.hey!"

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lut 16, 2017 9:42 pm

Chociaż krążący między stosami książek mężczyzna nie tylko zjadł pożywne śniadanie ale też dawno już miał za sobą problemy z dachem nad głową, wyglądał na zmartwionego. Turkusowy beret na jego łysej, upstrzonej plamami wątrobowymu głowie wyglądał tak, jakby zaraz miał zlecieć, a niebieskie oczy, z których jedno przysłonięte było eleganckim monoklem, mróżyły się coraz bardziej. I pewnie przez wiele godzin nic nie zmieniłoby się w tym - choć kolorowym, to smutnym - obrazku, gdyby nie dźwięk przymocowanego nad drzwiami dzwoneczka...
- Dobry? Dobry? Oby dla pana był dobry... - Staruszek sapnął, wyraźnie zrezygnowany, i usiadł na drewnianym stołku. Wyciągnął z kieszeni surduta materiałową chusteczkę i przetarł nią sobie spocony kark.
- Do pracy... Panoczku kochany, tu pomocy na już potrzeba! Zamówienie trzeba wysłać, a lata już nie te, wszystko ucieka... - Wykrzywione artretyzmem palce uderzyły kilka razy w czoło. - Wiersz o kranie to ty znasz? Tam kran był... Och, gdzie to będzie, co to będzie... Nie te lata, nie te lata... - Zaskrzeczał, nim kolejny raz omiótł wzrokiem całe pomieszczenie, by wreszcie zawiesić go na Andersenie.

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: "K.O.hey!"

Pisanie by Olivier Andersen on Pią Lut 17, 2017 11:39 am

Luniek skrzywił się, kiedy mężczyzna powiedział coś o dobrym dniu dla niego, ponieważ albinos zwyczajnie nie pamiętał już, jak coś takiego może w jego wykonaniu wyglądać, ale na szczęście nie chciało mu się tego komentować, bo tylko jeszcze gorzej by na tym wyszedł. Co jak co, ale czepianie się słów potencjalnego pracodawcy i to już na wstępie nie było zbyt dobrym pomysłem.
Na szczęście Kanadyjczyk nie zdążył się jeszcze do reszty pogrążyć w czarnych myślach, gdy starszy mężczyzna przyznał mu się, że on naprawdę potrzebuje pomocy i to od zaraz. Nawet jeśli Andersen nie wyglądał najlepiej, kiedy tu wchodził, teraz w jego oczach błysnęła jakaś nadzieja. Oblizał wargi.
- Mogę zacząć nawet dzisiaj - wypalił  nawet nie starając się udawać, że i jemu zależy na jak najszybszym chwyceniu się czegoś. Właściwie, jeśli weźmie się za  to już od poniedziałku, to chyba dostanie pełną wypłatę, prawda? W tym momencie każdy knut się dla niego liczył.
- To ten o gapie, tak? - Zmarszczył brwi i zapytał ostrożnie. Wbrew pozorom, czarodziej znał się trochę na literaturze i lubił czytać, a kiedy jego mózg nie był niczym otumaniony, to i pamięć miał całkiem niezłą.

Olivier Andersen

avatar

avatar
Cytat : Nic tak nie niszczy człowieka od środka jak udawanie, że wszystko jest w porządku.

Gif :

Ranga : Luniek

Punkty doświadczenia : 42

Punkty Życia : 100

Wiek : 17

Krew : szlama

Narodowość : Kanadyjczyk

Pieniądze : 8 g 10 s 1 k

Mieszkańcy

Powrót do góry Go down

Re: "K.O.hey!"

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lut 19, 2017 11:54 am

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem
W rajską dziedzinę ułudy:
Kędy zapał tworzy cudy,
Nowości potrząsa kwiatem
I obleka w nadziei złote malowidła.

Toż to wielka szkoda, że Olivier nie podzielił się ze starcem swymi refleksjami. Tylko patrzeć jak w te, rozorane czasem, poliki wstąpiło by życie, kiedy mężczyzna zacząłby strofować młodzieńca. Pozbawiony jednaj takich bodźców, ledwie zarejestrował nawet moment, w którym monokl opuścił jego oczodół i zaczął huśtać się na srebrnym łańcuszku.
- O gapie? Gapie... Jam nie gapa, panoczku drogi, jam już stary, bardzo stary... Nie te lata, nie te lata... Wiersz o kranie, nie te lata... Uciekło jak kap, kap... - Jasne oczy kolejny raz omiotły wnętrze sklepu. Nagle, ni z tego, ni z owego ożywił się i stanął na koślawe nogi.
- Wyrecytuj! - Sękaty palec skierował się w stronę klatki piersiowej Oliviera, a sprzedawca mocniej wciągnął powietrze. - To kiedyś działało... Dawno, działało... - Spojrzał na stosy ksiąg i wyciągnął przed siebie dłonie, najwyraźniej czekając, aż odpowiedni egzemplarz sam wpadnie mu w ręce. Oczywiście wszelkie nadzieje pokładał w Andersenie...


Młodości! Ty nad poziomy wylatuj...

No cóż, ta nie wyleciała... Wyleciał za to Olivier, nie wiadomo czy przypomniawszy sobie o pozostawionym na gazie mleku, czy wystraszony osobliwym zachowaniem staruszka.



z/t x2



Olivier Andersen: dodano 1 PD

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: "K.O.hey!"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content



Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach