Wieżyczka obserwacyjna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Veneficium on Pon Paź 17, 2016 1:01 am

Drewniana konstrukcja powstała wiele lat temu i trzyma się jeszcze tylko i wyłącznie dzięki magii. Ulokowana na wysokości VI piętra maleńka budka do której dostać można się po wąskiej drabinie służyła niegdyś do obserwowania nieba przez lunetę, jednak z biegiem czasu stała się po prostu elementem krajobrazu. Choć podobno nie brakuje ciekawskich studentek, obserwujących stąd życie na uniwersytecie...

_________________

Veneficium

avatar

avatar
Cytat : Jak wszędzie będziesz miał na skróty, to w końcu w ogóle przestaniesz chodzić.

Gif :

Ranga : Pan i Władca

Punkty doświadczenia :

Punkty Życia :

Wiek :

Krew : Najczystsza

Narodowość : Światowa

Pieniądze :

Admin

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Nie Kwi 16, 2017 10:33 pm

No i ostatnie! Tall założyła aparat na szyję i dzielnie dobiła do drabinki, dzięki której miała nadzieję znaleźć się na szczycie wieżyczki obserwacyjnej. Wolno i ostrożnie parła... może nie przed siebie tak dosłownie, ale w górę. Co prawda konstrukcja się trzymała, ale z magią jednak nigdy nie wiadomo. Ślizgonka miała tylko nadzieję, że jakoś ją to wszystko utrzyma. Po chwili wspinaczki sięgnęła celu! Znalazła się na górze i rozejrzała z zadowoleniem. Wiatr trochę jej przeszkadzał ze względu na włosy, ale po krótkiej fryzjerskiej walce z gumką do włosów udało jej się je trochę ujarzmić. Gotowa do kolejnej walki z aparatem, sięgnęła po niego i zaczęła się okręcać dookoła, robiąc zdjęcia z różnych stron, żeby z tego wszystkiego wybrać najlepsze. Chociaż może dałoby się wybrać kilka? Co prawda zdjęcia czarodziejów miały to do siebie, że się ruszały, ale Ślizgonka nie podejrzewała, żeby udało jej się złapać na tyle długie "ujęcia", by zadowolić samą siebie.
Wreszcie uznała, że wystarczy. Zebrała wszystko, schowała do swojej magicznej torebki, a następnie ruszyła drabinką w dół. Wystarczyło tylko zrobić opisy i gotowe. A, no i powinna oddać aparat... Hmm... Gdzie Cavendish mógł być teraz...?

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Ichabod Cavendish Junior on Pią Kwi 21, 2017 10:03 am

Na brodę Merlina szukał tej dziewczyny wszędzie! Wypytywał mijanych ludzi czy nie widzieli gdzieś biegającej burzy czarnych włosów ze zgrabnymi (to trzeba było przyznać!) nogami. I ktoś widział ją przy mroźnym wirze powstałym po burzy na plaży, ktoś widział te nogi wystające z jakiś krzaczorów... Ponoć zahaczyła o stołówkę i była gdzieś na wydziale OPCMiT, ale wszędzie tam Cavendish dobiegał o kilka minut za późno. Chciało mu się śmiać, czuł się jak w jakiejś dziwnej komedii pomyłek, nawet piosenka z Benny Hilla grała mu w głowie bez przerwy odkąd tylko rzucił się w tę komiczną pogoń.
Stanął bezsilnie przy studni Felice, już gotów wrzucić do niej smutnego knuta, trzymając kciuki za to, by szybko znaleźć uciekinierkę z polaroidem. Akurat przetrzepywał szeleszczące od sykli wewnętrzne kieszenie kurtki, kiedy spostrzegł w oddali czarną kulkę schodzącą powoli i cierpliwie po niestabilnych schodach wieżyczki obserwacyjnej.
- Hej! - krzyknął odruchowo i zatrzymał się w pół kroku zerkając na studnię jak na oczekującą czegoś kobietę. - W-wrzucę coś później. Słowo!
Nie zwlekając dłużej pobiegł w stronę reliktu, który lata świetności miał już dawno za sobą. Dopadł do barierki akurat, kiedy czarownicy pozostało ledwie kilka schodków do sięgnięcia butami trawy. Chłopak złapał się drewna i sapnął na moment spuszczając głowę na pierś i łapiąc oddech. Czasem pieprzył ten ogromny kampus. I to ostro.
- S-stój, bo strzelam... I tym razem nie z flesza... - rękawem starł sobie pot z policzka i spojrzał dziewczynie w twarz. - Ty jesteś Tall, tak? Lulah. Co za pieron cie strzelił do latania z aparatem po uczelni? Tak nie przyjmują do gazetki...

Ichabod Cavendish Junior

avatar

avatar
Cytat : Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Gif :

Ranga : Sir Żurnalista

Punkty doświadczenia : 22

Punkty Życia : 100

Wiek : 20 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 75 G

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Nie Kwi 23, 2017 6:47 pm

A więc w istocie, Tall była niczym Biały Królik z Alicji w Krainie Czarów. Biegła, spieszyła się, zawsze wcześniej gdzieś umknęła, nim komuś udało się ją znaleźć. Nieuchwytna, chyba że chciała dać się schwytać. Ale jednak prędzej to ona była od łapania innych, niż inni od łapania jej. I być może właśnie dlatego, że teraz chciała dać się złapać, młodemu Cavendishowi udało się tego dokonać. Mimo to, gdy wreszcie stanęła na stabilnej ziemi, popatrzyła na żurnalistę z pewnym łagodnym zaskoczeniem. Może po prostu chciała być miła, a może faktycznie zdziwiło ją to, że Ichabod pojawił się niemalże u jej stóp jak na zawołanie. Zaśmiała się lekko, słysząc o strzelaniu, ale nie z flesza.
- Lulah? - powtórzyła, patrząc na niego z zainteresowaniem. Lekko zmarszczyła brwi i wygięła usteczka, zastanawiając się nad czymś, po czym postukała palcem wskazujący o dolną wargę. - Nikt mnie tak jeszcze nie nazywał, brzmi ładnie - podsumowała, posyłając mu ciepły uśmiech. Następnie sięgnęła do zawieszonego na szyi aparatu aby go zdjąć i podać chłopakowi.
- Przepraszam, że tak ci go porwałam, ale dostałam list z dziekanatu z prośbą zrobienia zdjęć i opisania ich. Nie mam za bardzo okazji, żeby dorobić sobie w jakiejś pracy na pół etatu czy czymś w tym stylu, więc nie chciałam przegapić szansy. - W jej głosie pojawiła się nuta skruchy. Nawet jeśli nie mogła zbytnio narzekać na brak pieniędzy, to wolała chwycić się takiej szansy, kiedy tylko mogła. O zgłoszeniu się do gazetki nigdy tak naprawdę nie myślała i była niemal pewna, że nie bardzo nadawałaby się na redaktorkę do Trutnia. Odruchowo zerknęła na zegarek, chcąc sprawdzić czas. Było nawet całkiem nieźle. W jej głowie zaświtała pewna myśl.
- Mmm... Trochę ci ten aparat wyeksploatowałam, mogę się jakoś odwdzięczyć...? - zapytała, czekając aż odbierze od niej Polaroida.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Ichabod Cavendish Junior on Pią Maj 05, 2017 2:03 pm

Jedno słowo: Magia. To było po prostu magiczne, przynajmniej patrząc na tę sytuację okiem zabieganej Panny Rossreeve, na którą Ichabod czekał u dołu schodów jak na swoją partnerkę na bal na Titanicu. Ten statek jednak zatonął zanim zdążył wypłynąć, a wręcz jeszcze zanim doleciała do niego zawieszona na sznurze butelka szampana... Bo Pannica zwiała aż się kurzyło i rozpoczęła pierwszy taniec zabawą w ganianego. Choć trzeba jej było przyznać, że teraz nieco spokojniejsza, kiedy można było spojrzeć na jej twarz przez czas nieco dłuższy niż ledwie kilka minut, wydawała się być człowiekiem, który nie robi niczego bezcelowo. Pewnie dlatego obrażony jak panienka Cavendish nie wyrwał jej polaroida, nie fuknął czegoś nieartykułowanego, zawinął się z chwostem i odszedł w pospiesznie w stronę zachodzącego słońca.
Chciał znać cel tamtej operacji.
- Naprawdę nikt? Toż to takie proste... - sapnął, na moment jeszcze odsuwając dociekliwość wrytą w swoją osobowość. - W takim razie rozdziewiczam ten pseudonim. Lulah... - prawie wymruczał, choć ciężko było stwierdzić, czy miało być to ukierunkowane do dziewczyny, czy do aparatu, który właśnie z powrotem znalazł się w jego dłoniach. Chyba symbolem sporego zaufania było to, że od razu nie rzucił się na oglądanie go z każdej strony i liczenie ewentualnych strat, tylko wrócił wzrokiem na rumianą od ciągłego biegu dziewczynę.
- Po tym jak rączo biegałaś po całym kampusie wnioskuję, że raczej nie masz czasu na takie przyjemności jak „odwdzięczanie się” - odbił niewinnie, jeszcze nie zdając sobie sprawy z tego jak dwuznacznie to zabrzmiało. - Ale... Chyba znam sposób na to, bym był najedzony, a ty cała. - Parsknął, przekładając pasek aparatu przez kark.
„List z dziekanatu” brzmiał jak wystarczająco przekonujący argument, by nie brać tej zabawnej gry do siebie. W końcu Cavendish od kilku dni chciał zacząć trenować, mógł z przymrużeniem oka wziąć towarzystwo Panny Rossreeve za solidną rozgrzewkę. No i był jeszcze w posiadaniu pewnych informacji, które właśnie teraz zesłały mu zabieganą i zadłużoną dziewczynę wprost z niebios.
- Nie miej mi tego za złe, proszę, jestem dziennikarzem, a ty z tego co słyszałem znajdowałaś się na liście przyjętych do szpitala w wieczór magicznej burzy, która wstrząsnęła kampusem. Zgodziłabyś się na krótki wywiad? Postawiłbym ci kawę i ciastko. Albo dwa. Ewentualnie siedem, lepiej po maratonie uzupełnić płyny. – Dla zaakcentowania dobrej woli uśmiechnął się czarująco i wysunął ramię w jej stronę.

Ichabod Cavendish Junior

avatar

avatar
Cytat : Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Gif :

Ranga : Sir Żurnalista

Punkty doświadczenia : 22

Punkty Życia : 100

Wiek : 20 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 75 G

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Nie Maj 14, 2017 1:58 am

Zdziwienie chłopaka na wiadomość o tym, że nikt nigdy nie nazwał ją Lulą sprawiła, że sama zaczęła się nad tym zastanawiać. Dlaczego nikt na to nie wpadł? W domu matka zawsze mówiła do niej pełnym imieniem, ojciec zwykł nazywać ją "Dorą" w związku z jej drugim imieniem, ewentualnie księżniczką. Brat po prostu mówił do niej "Tall", tak samo jak większość jej szkolnych przyjaciół i znajomych. Dla części była "królową lodu", a inni jeszcze wołali po prostu "Rossreeve". Fergus... Fergus może i skracał jej imię, ale raczej nie miał w zwyczaju go zdrabniać. Tall zawsze odnosiła wrażenie, że jest w tym względzie dość praktyczny, co nawet jej tak bardzo nie przeszkadzało. Miał inne sposoby. Zmusiła się do tego, by wyrwać się z zamyślenia i szybko przywołała na zarumienioną lekko twarzyczkę kolejny uśmiech.
- Gratuluję! Zawsze to jakieś osiągnięcie! - zaśmiała się cicho, rozbawiona tą niepewnością w stosunku do cavendishowego mruczenia. Parsknęła z rozbawieniem także na jego słowa o odwdzięczaniu się. Też coś! To, że biegała po całym kampusie nie oznacza od razu, że nie miała czasu. Znaczy, owszem - nie miała. Ale to było to, na co cierpiała chronicznie, więc nie do końca można było to liczyć.
Uniosła brewki, czekając na jego propozycję. Była ciekawa, co też sobie ten żurnalista wymyślił i... Tak. Wymyślił sobie iście dziennikarską rzecz. Brwi Tall zmarszczyły się lekko, usta drgnęły, zmieniając kształt z uśmiechu na bliżej nieokreślony. A więc chciał rozmawiać o burzy? Szkoda tylko, że ona nie była aż tak przekonana do tego tematu. Prawdę mówiąc trochę jeszcze wciąż dochodziła do siebie, chociaż musiała przyznać, że możliwość porządnego wyspania się w szpitalu uważała za duży plus całej tamtej imprezy. Oderwała spojrzenie od chłopaka i zawiesiła je gdzieś na krajobrazie, na jakimś mało znaczącym punkcie. Właściwie nie miała nic takiego do stracenia, nawet jeśli to był T.R.U.T.E.Ń. Wyrwało jej się głośniejsze westchnienie, po którym wróciła wzrokiem do młodego Cavendisha. Sama zaproponowała, że się odwdzięczy. Odpowiedziała na jego uśmiech niepewnym uniesieniem kącików ust i już miała sięgnąć ręką do jego ramienia, gdy kątem oka dostrzegła godzinę wskazywaną przez założony na jej nadgarstku zegarek.
- O nie! - jęknęła, cofając rękę by dokładniej sprawdzić godzinę. - O nie, nie, nie... - powtórzyła jak w transie. Rozejrzała się, sprawdziła czy wszystko ma, a potem z paniką popatrzyła na Ichaboda.
- Niech będzie! Zgadamy się! - rzuciła szybko, bo dopiero zdała sobie sprawę, że mógł to odebrać jako odmowę. - Napiszę do ciebie sowę! Albo ty napisz do mnie jak będziesz miał czas! Muszę lecieć zanim zamkną dziekanat, a jeszcze potrzebuję notki! - Już prawie biegła w stronę właściwego budynku. - Do zobaczenia, paaa! - Iiii, ruszyła! Tallulah Biały Królik Rossreeve znów spieszyła się na spotkanie.

[zt]

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Ichabod Cavendish Junior on Sob Maj 20, 2017 1:52 pm

To było szybkie - znowu, cholera jasna! - wprawdzie zmiana w mimice dziewczyny nie uszła uwadze czujnemu i wrażliwemu na detale Ichabodowi. Była jakby niezadowolona, ale jeszcze nie zdążył spytać dlaczego. Nie był pewien, czy zawdzięcza brak uśmiechu samemu tematowi rozmowo-wywiadu czy może temu, że dziewczyna liczyła na jakieś bardziej... romantyczne odwdzięczenie się? Wprawdzie wywiad – nawet jeśli nad dobrą kawą i ciastem – nie brzmiał jak randka, czy chociażby preludium do takowej, ale Cavendish jako poważny dziennikarz i praktyczny człowiek nie potrafił nie wykorzystać takiej okazji!
Zatem „Skąd ten niesmak?” miało być najprawdopodobniej pierwszym pytaniem, jakie wyszłoby z ust dziennikarza, kiedy zasiedliby wreszcie spokojnie przy kawiarnianym stoliku. Choć powinien zamienić słowo „niesmak” na „pośpiech” - bo to drugie wyrwało mu gołębice z łap i jej kolejne tłumaczenia wycisnęło z gardła z szybkością pocisków karabinu maszynowego.
Ale się zgodziła! To było najważniejsze!
- J..jasne! - dobił szybko i wyraźnie wbijając się pomiędzy jej drugie i dziesiąte słowo, które w takim tempie następowały zaraz po sobie. - To do przyszłego ciastka. Lulah.
Odprowadził ją wzrokiem i z ociąganiem zawiesił aparat na karku. Ze sprzętem w rękach po kilkugodzinnych poszukiwaniach poczuł, że jest pusty i bezcelowy.
A potem postanowił pójść się zapełnić w stołówce.

z/t



Tallulah: dodano 2 PD
Ichabod: dodano 2 PD

Ichabod Cavendish Junior

avatar

avatar
Cytat : Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Gif :

Ranga : Sir Żurnalista

Punkty doświadczenia : 22

Punkty Życia : 100

Wiek : 20 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 75 G

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Wieżyczka obserwacyjna

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content



Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach