Czytelnia

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Czytelnia

Pisanie by Veneficium on Sob Paź 15, 2016 7:44 pm

First topic message reminder :

Cicha, niewielka sala z ustawionymi w czworokąt ławkami, przy których można usiąść i spokojnie pogrążyć się w lekturze, pouczyć się albo przepisać lub powiększyć notatki. Jest to miejsce idealne dla ludzi szukających cichego kąta do nauki, bez wychodzenia do tłocznej i wielkiej biblioteki. W to miejsce jednak należy przynieść wszystkie niezbędne rzeczy ze sobą, bo nie ma tu żadnych książek ani zeszytów. 

(Na jednej z ławek leży stos ulotek.)


Ostatnio zmieniony przez Veneficium dnia Nie Lut 05, 2017 11:04 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________

Veneficium

avatar

avatar
Cytat : Jak wszędzie będziesz miał na skróty, to w końcu w ogóle przestaniesz chodzić.

Gif :

Ranga : Pan i Władca

Punkty doświadczenia :

Punkty Życia :

Wiek :

Krew : Najczystsza

Narodowość : Światowa

Pieniądze :

Admin

Powrót do góry Go down


Re: Czytelnia

Pisanie by Clotilde Coletti on Czw Maj 18, 2017 12:01 am

Clotilde koniecznie musiała sobie kupić płyn do spryskiwaczy. Chwilowo jednak jej myśli zaprzątały zupełnie inne rzeczy, i nie chodziło nawet o wyznanie Tall, że nie lubi mieć przy udzie nic długiego. Włoszka naprawdę uparła się, że uda jej się dzisiaj wyczarować swojego klona, dlatego kiedy Finta zdecydował, że jednak powinna napić się pierwsza, zrobiła to szybko i bez zbędnego celebrowania, chociaż kiedy gęsty płyn spłynął jej do gardła, uśmiechnęła się szeroko. 
Zaaferowana kaburą koleżanki nie zauważyła jakie wrażenie zrobiła ona (a raczej miejsce jej mocowania) na Fincie, dlatego podała Tall zamaskowaną butelkę z ciągle tym samym, szerokim uśmiechem.
- Masz ochotę? - w końcu Tall była dziewczynką, a dziewczynki miały pierszeństwo. A przynajmniej tak mówił jej Nonno. Albo Kotlet, kiedy wkręcał ją w swoje pułapki, łajza jedna. 
I dalej go nie było.
No i oczywiście, że zapomniała o tym, że powinna dostawić jeszcze jedno krzesło. Fintuś miał więc spore szanse na stworzenie swojej pokraki. O ile oczywiście coś wykombinuje, bo klony po zaklęciu miały to do siebie, że rozpływały się w powietrzu, jeśli tylko potraktować je magią... No ale był na WME. Poradzi sobie.
Włoszka też postanowiła sobie poradzić i machnęła różdżką w krzesło poraz... Poraz kolejny.
- Homunuculus!

HOMUNUCULUS: 87/100

A pijecie to ( ͡° ͜ʖ ͡°) :

Viniq Shimmery Liqueur: 40% (0,75 L)
Gęsty magiczny lśniący likier, pełen opiłków zrobionych z proszku z rogów jednorożców.
Ponoć dzięki wyglądowi galaktyki wywala ludzi w kosmos. Wypity musuje w żołądku i szybko upija.
I ŁADNIE PIĆ, 3 GALEONY KOSZTOWAŁ


Ostatnio zmieniony przez Clotilde Coletti dnia Czw Maj 18, 2017 12:02 am, w całości zmieniany 1 raz

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Maj 18, 2017 12:01 am

The member 'Clotilde Coletti' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 8

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Finta Mészáros on Czw Maj 18, 2017 12:32 am

Krytycznym, rzeczowym spojrzeniem doświadczonego eksperymentatora obrzucił "trochę za długą do noszenia tak normalnie" różdżkę Tall.
- Faktycznie. Ale musiałabyś być bardzo precyzyjna przy rzucaniu zaklęcia, byłoby głupio, jakby cała różdżka mogła wpaść do pokrowca, to by było strasznie nieporęczne... Basszameg, jak dobrze, że ja zawsze mam kieszenie. - Zmarszczył na chwilę brwi. - Nie, nie byłbym w stanie porzucić komfortu posiadania kieszeni, kedvesem, nawet na rzecz stylu. Podziwiam poświęcenie.
Patrzył jak Tallulah rzuca zaklęcie. Nie spodziewał się, żeby miało jej wyjść od razu, ale...
- Geci, czy wy w ogóle to widzicie? To całkiem fascynujące, że z tymi krzesłami nic się nie dzieje. Wiecie, czasem zastanawiam się, od czego zależy, czy zaklęcie w ogóle nie zadziała, czy wywoła jakiś niechciany efekt, jeśli jest rzucone źle. Homunuculus!
Krzesło zakołysało się od zaklęcia. I tyle.
Na wzmiankę o kole Finta ponownie przypomniał sobie, że nie jest pewien, gdzie zostawił dokumenty. Może się nie zasmucił, ale przybrał minę jak ktoś, komu wpadł do buta kamyk na tyle mały, żeby nie chciało mu się go wyciągać i na tyle duży, żeby przeszkadzał przy chodzeniu. - Powoli do przodu. Muszę tylko zebrać podpisy i zanieść do Biura Spraw Naglących, a potem porozmawiać z profesorem Valskraa-Valskrå. Sharv dał mi - skrzywił się trochę mocniej - zgodę na opiekę nad kołem, ale powiedział, że na dłuższą metę powinien się tym zająć ktoś inny. - Dla odmiany się rozpromienił. - A Valskraa-Valskrå pewnie nas weźmie, co to dla niego? Wiesz który, nie? To ten od prosektorium.

78/100


Ostatnio zmieniony przez Finta Mészáros dnia Czw Maj 18, 2017 12:34 am, w całości zmieniany 2 razy

_________________

Finta Mészáros

avatar

avatar
Cytat : Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię cała zabawa.

Gif : .

Ranga : Człowiek z ulotki

Punkty doświadczenia : 160

Punkty Życia : 98%

Wiek : 21

Krew : Półkrwi

Narodowość : Węgier

Pieniądze : 43G i coś

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Maj 18, 2017 12:32 am

The member 'Finta Mészáros' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 10

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Czw Maj 18, 2017 6:40 am

No i luj bombki strzelił. Tallulah pozwoliła swojemu umysłowi na samoistne podjęcie decyzji. Czuła wręcz, jak te wszystkie śmieszne zębatki obracając się w jej głowie razem, kiedy tak zastanawiała się nad tym, co powinna z tym fantem podanym jej przez Clotilde zrobić. Ale przecież nie musiała się od razu upijać. Mogła po prostu spróbować. Być niczym koneser win, z tą tylko różnicą, że wcale nie zamierzała tego cudu wypluwać. Prawda? Prawda. No, a przynajmniej tak właśnie myślała. Odpowiedziała Włoszce równie szerokim uśmiechem.
- Dzięki! - Chwyciła pewnie ukrytą butelkę i uniosła ją do ust. Pozwoliła sobie na pełne zadowolenia westchnienie, gdy przyjemne ciepło trunku rozlało się po jej ciele, rozluźniając napięte mięśnie. To brzmiało źle nawet w jej umyśle, ale Tall czasem zastanawiała się, czy nie powinna częściej pozwalać sobie choćby na drinka czy lampkę wina przed snem. Może dzięki temu by się bardziej rozluźniła? Kochała swoje studia, ale czasem ilość zajęć, prac domowych czy zaliczeń przyprawiały ją o pokaźny ból głowy, a z napiętymi mięśniami nie było wcale lżej. Przesunęła wolno rękę, w której trzymała butelkę, w stronę Węgra.
- Albo mieć jakiś paseczek na zatrzask dla zabezpieczenia - zasugerowała, rozważając jego słowa. - Chociaż pokrowiec zaczarowany na wymiar byłby wygodniejszy. - Zmarszczyła lekko nosek. - Styl stylem, ale kieszenie niewiele by mi dały. Moja różdżka ma 15 i 1/4 cala, więc sam rozumiesz... - podsumowała ostatecznie. Następnie zamyśliła się nad kolejnym wywodem Finty. Oto byli oni, trójka studentów, ćwicząca zaklęcie w bibliotece, popijając przy tym likier z butelki ukrytej w worku w słonie, zaczynając przy tym rozmowy na poważne, poniekąd metafizyczne tematu. Ślizgonka posłała krzesłu oceniające spojrzenie, jakby chciała ocenić, dlaczego czasem drga, a czasem nie.
- Myślę, że musielibyśmy się najpierw zastanowić nad samą istotą rzucania zaklęć. Inkantacja określa ogólny jego wygląd, ale jeśli będziesz mieć dwóch czarodziejów w takiej samej sytuacji, którzy rzucą takie samo zaklęcie, to wciąż jest duże prawdopodobieństwo, że wykorzystają je w inny sposób. Jak dla mnie tezą tego problemu jest kwestia kreacji efektu zaklęcia w głowie czarodzieja jako pierwszy etap jego rzucania. Homunuculus! - zakończyła swój wywód zgrabnym machnięciem różdżką i rzuceniem zaklęcia po raz kolejny. Tym razem krzesło jakby lekko zadrżało. A może tylko jej się tak wydawało, bo bardzo chciała, by zaklęcie się udało? Z jej ust wyrwało się ciche westchnienie, a spojrzenie łagodnie przesunęło się z krzesła znów na Węgra.
- Wiem który, V do kwadratu. Ja w sumie chyba też będę potrzebowała jakiegoś opiekuna. Macie jakieś sugestie...? - zapytała takim tonem, który wywoływał skojarzenie z sytuacją, w której w stołówce ma się pojawić jakieś nowe danie, ale nie ma go jeszcze oficjalnie w menu.


21/100


Ostatnio zmieniony przez Tallulah Rossreeve dnia Czw Maj 18, 2017 9:41 pm, w całości zmieniany 1 raz

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Maj 18, 2017 6:40 am

The member 'Tallulah Rossreeve' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 4

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Clotilde Coletti on Czw Maj 18, 2017 9:46 pm

Twarz Włoszki aż pojaśniała na myśl o ponad 15 calowej różdżce. Jej boomstick był o całe dwa cale krótszy, a i tak świetnie sprawował się w roli drapaka do pleców czy szabli na ślimaki.
Teraz chciała już nie tylko włosy Tall.
- A zauważyliście, że jak bardzo, bardzo mocno chcecie rzucić zaklęcie i język wam się splącze to zazwyczaj coś z tego wychodzi? Nie to co byście chcieli, ale... po prostu coś? A tak na spokojnie to sobie mogę machać i o, HOMUNUCULUS! - krzesło, choć tym razem zadrżało jeszcze mocniej niż poprzednio, wciąż było tylko krzesłem. - Pewnie gdybym się na nie nie darła, to nawet by się nie zatrzęsło. A tak to już wie, że czegoś od niego chcę. Nawet jeśli jeszcze nie rozumie czego.
Zmarszczyła się, wpatrując się w mebel z całkowitą powagą, zupełnie jakby mógł wyczuć jej myśli.
Nie broń się, mebelku. Nie będzie bolało... Chyba.
- Niestety samo myślenie nie wystarczy. Pewnie udałoby ci się zapalić światło, gdybyś nagle zapomniała, że zaklęcie brzmi Lumos, ale jakieś większe czary... - westchnęła. - Jeszcze w Ilvermorny chciałam rzucić na jednego chłopaka zaklęcie uwodzące. Dzień w dzień polowałam na niego na korytarzu. I nic, zawsze mijał mnie bez słowa i zachowywał się tak jakby mnie nie widział, nawet kiedy na niego wpadałam. Dopiero po miesiącu koleżanka z dormitorium uświadomiła mi, że źle spojrzałam do książki i to wcale nie było zaklęcie u-wodzące, tylko z-wodzące... To w sumie nic dziwnego, że mnie nie widział. - Pokręciła głową na wspomnienie, jak to intencja przegrała z inkantacją i rozejrzała się w poszukiwaniu butelki. Niestety Finta się jeszcze nie napił, a ona ani myślała wtryniać się przed niego w kolejkę. Mogłaby wetrzeć mu cały ten likier w nos, gdyby tylko Węgier miał się przez to pozbyć tej zbolałej miny. - Ale zgadzam się, że kreacja jest bardzo ważna, a już zwłaszcza w transmutacji. Na egzaminie końcowym trafiłam na pacana, który... A pfe, nie ważne. Ciekawe, czy gdybyśmy wmówili sobie, że mamy trzy ręce, to klony z zaklęcia też by miały trzy ręce...
No i co, no i nie byłaby sobą, gdy byłaby inna~. Natychmiast zaczęła wyobrażać sobie siebie z dwoma dodatkowymi dłońmi na wysokości łopatek.
- Ten od trupów? - wywaliła oczy na wierzch, przerywając fantazjowanie. Wyglądała na wystraszoną, a przecież trupów się nie bała - ani to w końcu gryzło ani biło, przynajmniej normalnie, to po kiego grzyba? Zachłanne rączki bardzo szybko odnalazły jednak butelkę, a Clotilde pociągnęła solidnego łyka. Zaczęła się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinna zrobić sobie małego zapasu, żeby wzmicnić się nim stanie przed profesorem Bjørnem. Gapiąc się w podłogę podsunęła butelkę w stronę Tall.
- Ty też robisz klub? - aż sapnęła. Na ten rok zaplanowała w końcu tylko to, że nakłoni jakoś Vuko żeby pozwolił jej być przy kozim porodzie.

HOMUNUCULUS: 94/100


Ostatnio zmieniony przez Clotilde Coletti dnia Sob Maj 20, 2017 6:26 pm, w całości zmieniany 3 razy

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Maj 18, 2017 9:46 pm

The member 'Clotilde Coletti' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 7

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Finta Mészáros on Pon Maj 22, 2017 1:11 pm

Nareszcie przejął butelkę i mógł spróbować likieru.
- Egészségére - wzniósł lekko rękę z trunkiem, zanim sobie łyknął. Noo tak, zdecydowanie było smaczne. W ogóle... Dlaczego Clotilde nosi ze sobą alkohol? Zerknął na nią, oddał butelkę i uśmiechnął się. Chyba nie chciała pić tego teraz sama? To takie niestudenckie! W czasie studiów trzeba było popadać w alkoholizm grupowo. Dobrze, że się napatoczyli.
Pokiwał głową ze zrozuimieniem, kiedy Tall powiedziała, jak długą ma różdżkę.
- Głębsze kieszenie. - Odbił z rozbawieniem. - Zdecydowanie. Albo pogłębione zaklęciem, ale wciąż kieszenie.
Przypomniało mu się, że przecież koleżanka z WME miała się spotkać z Kotletem. Aaaaale i tak dobrze, że na nią trafili. Kotleta przecież nie było.
Zamyślił się nad tematem, o którym zaczęli dyskutować. Podparł głowę na ręce.
- Zaklęcie w głowie jest najważniejsze, to nie ulega wątpliwości. Ale zobacz, jak duże znaczenie ma inkantacja! Jedna zmieniona litera i... Jak to było? Zamiast podnieść przedmiot, czarodziej został przygnieciony wołem? Coś takiego. Zresztą, sama formuła... - Zaczął mówić trochę szybciej, jak opętany ideą naukowiec. - Wiecie... Tworzenie zaklęć daje popalić, kiedy dochodzi się do formuły. Zanim udało mi się stworzyć swoją, do wybiórczej utraty pamięci, bazmeg, czary działały w bardzo różny sposób. A - co najbardziej śmieszne - raczej nie zdarzało się, żeby nie działały w ogóle, jak w przypadku nauki zaklęć. Teljesen nem értem. Ezt addig ismételjük, minden alkalommal. És a legjobb az egészben, hogy senki nem gondolja, mindannyian elfogadják ezt a szokásos módon, egyszerűen elvarázsol, a teljes népesség varázslók... - Popatrzył po koleżankach. - Ó, bocsánat. Bazszameg. Przepraszam, czasem zapominam. Mówiłem, że nikt się nie dziwi, że to tak działa. - Wskazał różdżką na Clotilde. - O właśnie, właśnie to! Dokładnie o tym mówię. - Pokiwał głową jeszcze raz. - Trzeba to zbadać.
Wyglądało na to, że w ogóle nie przejął się, że Włoszka rzucała jakieś zaklęcia uwodzące. Samemu zdarzało mu się robić o głupie różne rzeczy.
- Homunuculus! - Nie zapomniał, że uczył się zaklęcia. Miał bardzo podzielną uwagę. Krzesło tym razem zatrzęsło się, jakby reagując na tok rozmowy. A może po prostu Finta włożył w próbę trochę więcej wysiłku...
- Wilczyński. - Powiedział bez zastanowienia. - Poproś go, a nie będzie potrafił odmówić, a będzie jeszcze łatwiej, jak nie będziesz od niego wymagała zaangażowania. Czekaj... Klub? - Przez chwilę myślał, że chodzi o opiekę nad projektem. - Klub... Pojedynków?
Zwrócił się jeszcze raz do Clotilde.
- Boisz się trupów? - Nie było w tym pytaniu drwiny czy rozbawienia, tylko czysta ciekawość. - Ja tam lubię zajęcia w prosektorium.

84/100


Ostatnio zmieniony przez Finta Mészáros dnia Pon Maj 22, 2017 1:12 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________

Finta Mészáros

avatar

avatar
Cytat : Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię cała zabawa.

Gif : .

Ranga : Człowiek z ulotki

Punkty doświadczenia : 160

Punkty Życia : 98%

Wiek : 21

Krew : Półkrwi

Narodowość : Węgier

Pieniądze : 43G i coś

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Maj 22, 2017 1:11 pm

The member 'Finta Mészáros' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 6

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Pon Maj 22, 2017 6:11 pm

Kiedy Clotilde mówiła, że krzesło wie, że ona czegoś chce, ale nie rozumie czego, Tall popatrzyła na nią z pewną konsternacją. Właściwie, to miało jakiś sens. Znaczy, rozumowanie Włoszki było całkiem sensowne, nawet jeśli była mowa o przedmiotach nieożywionych. Przecież czy w inkantacjach nie chodziło o to, aby tchnąć w coś ideę przy pomocy magii?
- A co z magią niewerbalną? Inkantacja może pojawiać się w myśli, to fakt, ale to wciąż jest myśl, bez jej słownego wyrażenia. Jak wiele można w ten sposób wyczarować pewnie jest uzależnione od potencjału magicznego czarodzieja, ale wciąż... A praktyka też robi swoje - podsumowała, jeszcze bardziej się nad tym wszystkim zastanawiając. Niby mogli powiedzieć, że znali magię i wiedzieli, jak jej używać, a wciąż było tak wiele jej aspektów, że aż trudno było wybrać ten, który najbardziej chciało się zgłębiać.
Uśmiechnęła się do Finty, dając sobie chwilę, by okazać swoje rozbawienie. Głębsze kieszenie... Niby tak, ale wtedy musiałaby czarować wszystkie swoje ubrania tak, żeby miały głębsze kieszenie. A jak kiedyś coś do nich przypadkiem wrzuci i już nie znajdzie, bo nie będzie wiedziała w których to? Plus, do kabury zdążyła już przywyknąć. Tyle co, to wolałaby, żeby była krótsza i bardziej poręczna. Bo ją można założyć do wszystkiego.
- Nie musisz mi mówić o tym, jak kłopotliwe może być tworzenie zaklęć... - odparła, i choć mogło to brzmieć grobowo, to Tallulah mając w głowie wizję przerażonego Tomicznego nie mogła się nie uśmiechnąć. Sadystyczne? Skądże znów! Po prostu była z siebie bardzo dumna. - Pamiętam jak pracowałam nad swoim zaklęciem na egzamin. Najpierw próbowałam po prostu stworzyć kopię, imitację... Zwał jak zwał. Ale to nie działało tak, jak chciałam, bo wtedy ja musiałabym wiedzieć co jest strachem ofiary. Myślę, że z łatwością tamte próby dałoby się przerobić po prostu na zaklęcie kopiujące, działające trochę jak to, które teraz ćwiczymy... Homunuculus - rzuciła pewnie zaklęcie, ale na niewiele się to zdało. Krzesło podskoczyło minimalnie z cichym trzaskiem, nic poza tym. Już miała być niezadowolona, ale w jej ręce ponownie trafiła butelka, zwiastując kolejną turę. Ślizgonka zawahała się, wzruszyła ramionami, machnęła mentalnie ręką i dała się sobie z wolna staczać w dół, upijając kolejny łyk i podając alkohol w obieg.
A potem padły dwa magiczne słowa "Klub Pojedynków". Niczym zaklęcie sprawiły, że zacisnęła usta w wąską kreskę i przez chwilę milczała jak zaklęta, patrząc na swoich towarzyszy. Nie chciała niczego mówić, nie chciała zapeszać, póki nie była pewna. Ale chciała utrzeć nosa Purdy'emu.
- Nie chcę niczego mówić, póki nie będę mieć ustalonych szczegółów - odparła wreszcie spokojnym tonem. Wzrok zsunęła na trzymaną w palcach różdżkę i zaczęła ją lekko obracać. - Co do mojego projektu, to Sharv zgodził się być moim opiekunem, ale o tym muszę z tobą porozmawiać na spokojnie, Finta, bo to ma związek z tym, co chcę robić w twoim klubie. Przyniosę wtedy kopię planu pracy, żebyś wiedział co i jak. Ale od razu mówię, że wyjdzie z tego pewnie praca na lata... - Z jednej strony skrzywiłaby się, myśląc o czasie, który musi minąć, nim uda jej się osiągnąć co sobie założyła. Z drugiej czuła się podekscytowana na myśl o tym. Trochę tak, jak kiedy ma się ochotę na coś kwaśnego, choćby żelka, i czuje się pracujące ślinianki, a kiedy przychodzi co do czego, to i tak nas wykrzywia, ale z rozkoszy. Tak, ona właśnie chciała tego żelka.


27/100


Ostatnio zmieniony przez Tallulah Rossreeve dnia Pon Maj 22, 2017 9:32 pm, w całości zmieniany 1 raz

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Maj 22, 2017 6:11 pm

The member 'Tallulah Rossreeve' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 6

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Clotilde Coletti on Pon Maj 22, 2017 9:41 pm

Clotilde była bardzo skupiona na tym, co działo się w sali. No jak nie ona! Ale nie mogło być inaczej, kiedy mówili o takich ciekawych rzeczach. Z wielką uwagą słuchała więc Węgra, a potem Tall i z całego tego zasłuchania aż zapomniała o mówieniu. A przecież miała o czym opowiadać, nie? W końcu zaklęcia rzucane na nieodpowiednie przedmioty potrafiły być bardzo kapryśne...
Z jednej strony pochłonięta rozmyślaniem o czarach, z drugiej wciąż zastanawiała się jak przeżyje kolejne zajęcia z przystojnym profesorem. Pociągnęła jeszcze jednego solidnego łyka, nim podała butelkę dalej.
- Trupy są fajne! - Palnęła w stronę Finty, nico zbyt entuzjastycznym tonem. - Znaczy się ciekawe. Chociaż przecież nie mówią. Ani się nie ruszają. To powinny być nudne... - zmarszczyła czoło zastanawiając się nad tą nieścisłością, odnotowując przy okazji w pamięci fakt, żd Mészáros lubił zwłoki. Kiedy jednak Tall odpowiedziała na pytanie odnośnie klubu, jej myśli powróciły do niewielkiej czytelni. Włoszka uśmiechnęła się bardzo, bardzo szeroko.
- Tylko jak już się uda to nie róbcie więcej zajęć w obiad. Nie wolno szybko jeść.
Obróciła się w stronę krzesła.
- HOMUNUCULUS!
Blisko niewystarczająco...

HOMUNUCULUS: 96/100


Ostatnio zmieniony przez Clotilde Coletti dnia Czw Cze 08, 2017 9:57 pm, w całości zmieniany 4 razy

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Maj 22, 2017 9:41 pm

The member 'Clotilde Coletti' has done the following action : Rzut kostką


'Nauka poziom 4' : 2

Mistrz Gry

avatar

avatar
Cytat : Los jest śle­py, ale tra­fia bez pudła.

Gif :

Ranga : Pan Życia i Śmierci

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : X

Krew : X

Narodowość : X

Pieniądze : X

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Finta Mészáros on Czw Cze 08, 2017 7:03 pm

Na twarzy Finty przemyślenia odbijały się tak jasno, że nie musiał używać słów. Chociaż chciał. Ale rozmowa polegała na obustronnym dialogu, a właśnie mówił kto inny. I tak najpierw otworzył usta ("A co z magią niewerbalną?"), ale nie zdążył nic wydukać, bo Tall sama sobie udzieliła odpowiedzi ("inkantacja może pojawiać się w myśli, to fakt"). Potem kiwnął głową z miną wyrażającą "zgadzam się z tym" ("ale to wciąż jest myśl, bez jej słownego wyrażenia"). Później trochę podniósł brwi i ponownie kiwnął głową, jak na informację, która jest oczywistą oczywistością ("jak wiele można w ten sposób wyczarować pewnie jest uzależnione od potencjału magicznego czarodzieja"). Na koniec jeszcze wycelował w dziewczynę palec ("praktyka też robi swoje").
- A to, to! To jest już zupełnie inne zagadnienie. Zupełnie nowy temat badań. - Twarz mu się rozpromieniła. - Tyle tematów... Tyle faktów do odkrycia...
Nie chciał skupiać się na wspomnieniu (czy raczej braku wspomnień, to było dość kłopotliwe) o swoim zaklęciu, ale słowa Tall wzbudziły w nim pewien rodzaj łagodnej nostalgii. Finta od początku wiedział, jakie zaklęcie chce stworzyć. Największym problemem było to, że próby musiał przeprowadzać na ochotniku, co w warunkach uczelnianych oznaczało przeprowadzanie prób na samym sobie. Sam nie wiedział, czy to ze względu na opinię, jaka się za nim ciągnęła, czy generalnie studenci nie chcieli pomagać w takich sprawach swoim kolegom. On sam by się chętnie zgodził. Kotletowi też nie przybiegłby tłum chętnych pomocników... Ale on może też nie był dobrym wyznacznikiem standardu...
Westchnął tylko tęsknie za swoim zakazanym projektem. Na szczęście inne tematy rozmowy były równie ciekawe i równie ekscytujące, jak koło naukowe czy...
- BADANIA trwające LATAMI? - Zastygł z różdżką wycelowaną w krzesło, na które już chciał rzucać czar. - Bazszameg. Dziewczyno, to najpiękniejsza rzecz, jaką mi powiedziano na tej uczelni, a warto pamiętać, że... - Zawiesił się, nie wiadomo czy ze względu na wspomnienie tego, o czym miał powiedzieć, czy na myśl o wieloletniej pracy nad projektem. - ...W każdym razie, to cudowne!
Przejął od Clotilde butelkę likieru i pociągnął zdrowo. Z rozbawieniem wzruszył ramionami.
- Jest dużo ciekawych rzeczy, które się nie ruszają. Nie lubisz, jak coś jest zbyt statyczne? - Ponownie wycelował różdżkę, drugą ręką wręczając koleżance z wydziału butelkę, a następnie klepiąc ją po głowie (a przynajmniej próbując, bo wzrok miał wbity w krzesło). - A jak następne zajęcia będą w obiad to my już będziemy przygotowani i wyślemy klony. Homunuculus!

87/100


Ostatnio zmieniony przez Finta Mészáros dnia Nie Lip 30, 2017 11:48 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________

Finta Mészáros

avatar

avatar
Cytat : Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię cała zabawa.

Gif : .

Ranga : Człowiek z ulotki

Punkty doświadczenia : 160

Punkty Życia : 98%

Wiek : 21

Krew : Półkrwi

Narodowość : Węgier

Pieniądze : 43G i coś

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content



Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach