Główny korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Główny korytarz

Pisanie by Veneficium on Sob Paź 15, 2016 5:30 pm

Najszerszy, znajdujący się na najniższym piętrze, zakończony schodami korytarz. Wzdłuż niego ciągną się drzwi do poszczególnych sal, a na spacerujących spoglądają malowidła i portrety znanych czarodziejów, zasłużonych w dziedzinie Obrony Przed Czarną Magią oraz Transmutacji. W śród nich znajduje się prześmiewcze malowidło ukazujące samego Herpona Podłego, który, jeśli zawiesi się na nim wzrok zbyt długo, wstaje ze swojego fotela ze słowami: "Idę sobie, bo nie mogę na to patrzeć!", ale zamiast tego wpada na framugę i nabija sobie guza.

_________________

Veneficium

avatar

avatar
Cytat : Jak wszędzie będziesz miał na skróty, to w końcu w ogóle przestaniesz chodzić.

Gif :

Ranga : Pan i Władca

Punkty doświadczenia :

Punkty Życia :

Wiek :

Krew : Najczystsza

Narodowość : Światowa

Pieniądze :

Admin

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Sob Mar 11, 2017 1:41 pm

Dzielnie niosła drewniany kuferek profesora Sharva, idąc przez korytarze Budynku H. Czuła, że wygodniej byłoby jej użyć zaklęcia, ale po drobnej wpadce z różdżką uznała, że to rozwiązanie będzie prostsze. Zresztą nawet nie był tak ciężki, a Tallulah przywykła do tego, że czasem musi trochę podźwigać, bo jeszcze mugole by się czegoś zaczęły domyślać. Jak lubiła swoich znajomych z Yorku, tak czasem irytującym było dla niej nieużywanie magii. Fergus znosił to zdecydowanie lepiej. To było jednak silniejsze od niej - była zwyczajnie stworzona do życia w magicznym społeczeństwie i nic nie mogła na to poradzić. Gdy znajdowała się na terenie Veneficium czy nawet w miasteczku obok była jak ryba w wodzie. To też zaprowadziło ją, poniekąd, do profesora Sharva. Ta potrzeba wyrażenia się w magii i rozwijania się.
Wszystko to sprawiło, że przez pewną długo-krótką chwilę Tall milczała. Milczała na tyle długo, by jakoś poukładać sobie w głowie wszystko to, o czym chciała porozmawiać, a jednocześnie na tyle krótko, aby nie było to uznane za lekceważenie czy braki w wychowaniu. Ucieszył ją fakt, że główny korytarz budynku nie jest zawalony studentami, bo nie do końca była pewna reakcji psiego profesora na jej wywody.
- Panie profesorze, pan pozwoli, że ja zacznę tę rozmowę od pewnego pytania, bo ono powinno dość dobrze posłużyć za wprowadzenie do tematu... - zaczęła, uśmiechając się do czarnego basiora. - Co pan profesor wie o zaklęciach przekierowujących?
Po samym zagadkowym uśmiechu Tall widać było, że jest na tropie, który bardzo ją zadowalał. Może nie była pewna, czy Sharv dobrze zrozumie jej pytanie, ale potem i tak miała zamiar je rozwinąć, więc...

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sharv on Sob Mar 11, 2017 7:20 pm

Sharv przywykł do tego, że magia bywa kapryśna i nie zawsze zachowuje się odpowiednio podług życzenia czarodzieja czy czarownicy – zwłaszcza w chwilach stresu. Dlatego zarówno tego jak i upuszczenia różdżki nijak nie skomentował, a jedyne co mógłby już ostatecznie powiedzieć, to pocieszyć ją, że lepiej, iż stało się to w takiej sytuacji niż na przykład właśnie na spotkaniu Klubu Pojedynków. Przed wyjściem z sali pożegnał się jeszcze ze studentem i podążył z Panną Rossreve głównym korytarzem.
Styl Tallulah zwracał na siebie uwagę i Sharv jako pies z krawatem i mankietami na łapach wyglądał jak jej kuriozalne zwierzątko – a przynajmniej dla kogoś kto nie był na kampusie na tyle długo, by mieć z nim zajęcia. Mimo to na głównym korytarzu nikogo nie było – nawet dla Profesora było to lepsze, bo sądził, że przez to dziewczyna będzie bardziej chętna rozmawiać na interesujący ją temat badań. Nawet jeśli w pierwszych chwilach milczała. Milczał i szła, a on dreptał obok jej nogi, postukując o podłogę długimi pazurami.
Czarnowłosa odezwała się jednak w końcu, najpewniej dopiero po wewnętrznym wyciszeniu i przygotowaniu, i podjęła temat od nieco innej strony niż wcześniej.
- „Zaklęcia przekierowujące”? To znaczy takie, na których podstawie użyć można innych zaklęć? Albo które działają wieloetapowo? – dopytał zerkając w górę na dziewczynę.

Sharv

avatar

avatar
Cytat : Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu.

Gif :

Ranga : Prof. Sharv

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 53 lata

Krew : Psia

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 100 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Sob Mar 11, 2017 7:53 pm

Tallulah zastanowiła się chwilę, lekko mrużąc oczy. Czy to było to, o co jej chodziło? Chyba niezupełnie.
- Szczerze mówiąc nie jestem do końca pewna czy to, czego chciałabym się podjąć, można zakwalifikować do jednej z tych sytuacji, o których profesor wspomniał. Możliwe, że pasowałoby do obu... - odparła po chwili zamyślenia. Zaraz też kontynuowała dalej. - Chodzi mi o taki przypadek, gdy zaklęcie rzucone przez jednego czarodzieja zostaje odbite przez innego czarodzieja, ale nie traci przy tym swoich właściwości czy też nie zostaje zneutralizowane. Tak jak na przykład dzieje się to w przypadku zaklęcia Protego. Bo, ma się rozumieć, rozważania te chciałabym prowadzić w tematyce Obrony Przed Czarną Magią, a nie zaklęć uznawanych za użytkowe...
Dźwięk pazurów Sharva całkiem ładnie komponował się ze stukotem jej obcasów. I może dla jakiś pierwszorocznych mogłoby to wyglądać dziwnie, że prowadziła konwersację z psem, każdy inny musiał to dobrze zrozumieć. Sama Tall zachowywała się tak, jak student powinien w stosunku do profesora, zupełnie nie zwracając uwagi na jego aparycję. Przywykła, zaakceptowała, polubiła, ceniła. Koniec tematu. Były w życiu rzeczy ważniejsze i cenniejsze od wyglądu. Co - oczywiście! - nie przeszkadzało jej dbać o siebie.
- Aktualizując moje pytanie, czy zna pan profesor przykłady zaklęć, które pozwalają przechwycić dane zaklęcie i odwrócić je tak, aby trafiło w rzucającego je czarodzieja?
Ślizgonka z zaciekawieniem zerknęła na basiora. Było w tym może też trochę zawahania, jakby nie była do końca pewna, czy jej myśli płyną w dobrym kierunku. Szukała informacji na ten temat, ale niczego nie znalazła. To zmuszało ją do brania pod uwagę faktu, że może nie szukała dość uważnie lub głęboko. A wtedy pomoc Sharva bardzo by jej się przydała, bo mogłaby naprowadzić ją na dalszy trop badań i przybliżyć ich koniec.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sharv on Sob Mar 11, 2017 8:30 pm

Zaciekawienie Sharva rosło wraz z każdym słowem dziewczyny. Bardzo często stykał się z czarodziejami, którzy uważali, że niczego nowego nie da się już wymyślić, że wszystko zostało odkryte i zaczęte, i można jedynie ulepszać gotowe pomysły, podążając po czyiś śladach. Bardzo rzadko trafiał się student, którego ambicje powiodły na zupełnie nieprzetarty szlak. Panna Rossreeve już na początku tej rozmowy jasno określiła, że w jej przygodzie z magią przyda się długa maczeta na cięcie zarośli.
Albo ostre psie kły.
- Hmmm... Słyszałem na pewno i nieraz widziałem próby stworzenia artefaktów zdolnych przechwycić zaklęcie i odbić je - i to działając na różnych zasadach. Między innymi Pan Meszaros z którym rozmawialiśmy wcześniej na egzaminie wstępnym zaprezentował artefakt przechwytujący zaklęcia. On też przyczynił się do jego wybiórczej utraty pamięci, ale o tym zapewne opowie Pani sam. Z tego, co się orientuje również dobrze postawiona tarcza magiczna z zaklęcia Protego jest jednak w stanie w niewielkim stopniu odbić atak w kierunku oponenta lub w jego okolice, ale rzadko się to zdarza i zwykle dowozi dużej różnicy potencjału magicznego i możliwości pomiędzy oponentami. Co do zaklęć typowo przechwytujących i odbijających ataki, to muszę przyznać, że dotąd nie słyszałem o żadnym. To ambitny pomysł, ale bardzo trudny.
Na każdy jeden krok dziewczyny przypadały dwa kroki czarnego basiora, ale poruszali  się równym tempem i w istocie całkiem nieźle się zgrali.
- Taaak... Bardzo trudne. Pójście ścieżką artefaktów jest prostsze, ponieważ mają one bardziej stałą formę i mogą być nasączone eliksirami albo już obrzucone na stałe innymi zaklęciami, które tworzą klatkę dla przechwyconego uroku. Stworzenie klatki i odbijającego lustra z jednego zaklęcia to sporo zabawy. Ciekawej zabawy. – zmrużył niejako czarne ślepia w zadowoleniu.

Sharv

avatar

avatar
Cytat : Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu.

Gif :

Ranga : Prof. Sharv

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 53 lata

Krew : Psia

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 100 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Sob Mar 11, 2017 11:11 pm

Jeśli Sharv potrzebował kogoś, kto będzie miał - mówiąc dosadnie - gdzieś, czy wyznaczono już wszystkie szlaki, to Tall nadawała się do tego idealnie. Gdyby nie jej zaciągi do pojedynków i do magii obronnej, istniało duże prawdopodobieństwo, że skończyłaby na Wydziale Magii Eksperymentalnej. Zresztą fakt, że właśnie takimi zaklęciami chciała się zająć jasno wskazywał na co w tym wszystkim był jej Klub Eksperymentów Nieszablonowych, który chciał zakładać Finta. Musiała mieć gdzie testować swoje "wynalazki". Takie zaklęcia jak jej Boggartio mogła ćwiczyć sama, ewentualnie z kimś bliskim, kto by jej pomógł w razie wymknięcia się bogina spod kontroli. Ale to, co miała zamiar zrobić tutaj, to był zupełnie inny poziom. Tego nie mogła ot tak sobie testować.
- Przyznam szczerze, że coś mi się obiło o uszy na ten temat. Właściwie po trochu też naprowadziło mnie na sam trop zaklęć przekierowujących. Ten przypadek z Protego, o którym pan profesor wspomniał, nie działa dokładnie tak, jak chciałabym, aby miały działać zaklęcia przekierowujące. Jestem zdania, że magię można okiełznać nie tylko rzucając własne zaklęcia, ale także przejmując w tymczasowe posiadanie zaklęcie rzucone przez kogoś... - zaczęła ostrożnie. - Taka przynajmniej jest teoria, którą wysnułam. Jest to o tyle skomplikowane, że - jak sądzę - wymagałoby znajomości czaru rzucanego przez kogoś, a dokładniej wiedzy o tym, jak czar ten działa, niekoniecznie z praktyki. Podstawowe zaklęcie, na którym chciałabym się skupić, miałoby za zadanie odbijać czar w czarodzieja, który go rzucił. Przykładowo zaklęcie Pełnego Porażenia Ciała miałoby sięgnąć atakującego, a nie potencjalnej ofiary. Gdybym miała zaklasyfikować takie zaklęcie, powiedziałabym, że jest ono defensywne, nawet jeśli praktyka wskazywałaby na defensywno-ofensywne, ale takich zaklęć akurat jest wiele. Zdaję sobie sprawę z tego, że doprowadzenie tego pomysłu do końca nie będzie proste, ale chciałabym się tego podjąć. I... jest coś jeszcze...
Urwała na chwilę, lekko przy tym marszcząc brwi. Delikatnie tylko przygryzła dolną wargę, jakby się zastanawiała, czy na tym etapie w ogóle jest sens o tym mówić. W końcu bez działającego zaklęcia przekierowującego i tak nie udałoby jej się doprowadzić tych zmagań do końca. Z drugiej strony wiedza profesora Sharva mogła jej bardzo pomóc, a gdyby wiedział do czego tak naprawdę zmierza, pewnie byłoby im obojgu łatwiej. No i Tallulah wiedziała też, że jeśli będzie chciała wejść w te dalsze fazy projektu, będzie potrzebowała zgody uczelni. Ha, uczelni! Zapewne też Ministerstwa Magii i to nie tylko brytyjskiego. To nie te czasy, gdy takie próby można było podjąć w piwnicy domowej. Odetchnęła ciężko.
- Czy zastanawiał się pan profesor kiedyś dlaczego nikomu nie udało się stworzyć przeciwzaklęcia czy zaklęcia broniącego przez Niewybaczalnymi...? - zapytała, starając się przy tym powstrzymać lekkie drżenie głosu. Prawda była taka, że w naukowym sensie podniecała ją sama myśl o tym, że może trafiła na lukę, której nikt inny wcześniej nie zauważył. Panna Rossreeve była ambitna. Bardzo ambitna. I naprawdę chciała znaleźć się na kartach Czekoladowych Żab. A gdyby to jej się udało, to nie było na to innej opcji. Zanim jeszcze Sharv doszedł do głosu, odezwała się ponownie.
- Mam taką teorię, że Zaklęć Niewybaczalnych nie da się zatrzymać, bo jest to najgorszy rodzaj magii, jaki może istnieć, ale... - Odetchnęła głęboko. - ...ale sądzę, że możliwe jest ich odbicie. Póki co jest to tylko teoria, ale jeśli możliwe byłoby stworzenie zaklęcia przekierowującego, to być może udałoby się z czasem opracować pakiet Zaklęć Odbijających... Nie wiem, na ile możliwa byłaby wtedy kontrola nad tak przechwyconymi zaklęciami, ale skoro nie działa na nie żadna odmiana Protego, to znaczy, że nie ma sensu próbować je zneutralizować. Można jednak spróbować przekierować je dalej. Odbić. Jak światło od lustra, które tworzy "zajączka" na ścianie... Myślę, że wszyscy wcześniej szukali niewłaściwego sposobu.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sharv on Nie Mar 12, 2017 1:36 pm

Czarny basior nie przerywał, cierpliwie wysłuchując teorii i odważnych oraz całkiem logicznych hipotez i założeń Panny Rossreeve, ledwie w głowie kolekcjonując odpowiedzi i ewentualne pytania, które zamierzał zadać później. Ciekawe było to, że mimo iż jej przemyślenia mogłyby zapoczątkować żywą dyskusje nawet podczas spotkania uczelnianego grona pedagogicznego i przy okazji czarownica brzmiała na zaznajomioną z tematem (na tyle na ile pozwalała jej wiedza wyniesiona z zajęć i zdobyta w dostępnych dla każdego czarodzieja źródłach literackich), to nadal otwierała się przed Sharvem powoli i ostrożnie. Bardzo mądrze.
Gdy przyszła pora na odpowiedź i dziewczyna urwała dłuższą prezentację, czekając najpewniej na jego reakcję, psi profesor wypiął pierś jakby dumniej i wyprostował łeb, przybierając ton mędrca. Miał już wystarczająco duże prawo, by robić podobne rzeczy nawet bezwiednie – był już stary.
- Myślę, że nie tylko znajomość przechwytywanego zaklęcia liczyłaby się w tym momencie, ale również jego siła. Idąc stosunkowo prosty tokiem rozumowania - nawet wiedząc, że magia bywa nieprzewidywalna i mając świadomość, że mogę się tutaj mylić, albo po prostu nie brać pod uwagę wyjątków czy pewnych możliwości ominięcia tej zasady - zaklęcie przechwytujące musi mieć potencjał magiczny silniejszy niż przechwytywane. – Wiedział, że to co mówił było truizmem, ale sądził, że był na tyle ważny, że nie należało o nim zapominać.
Uczenie magii było o tyle trudną rzeczą, że tylko i wyłącznie prawa Gampa były w niej stałe i niezmienne. Reszta mogła być płynna, zmieniać się, albo udoskonalać – zaskakiwać w rękach zdolnego czarodzieja. I jak to bywało też u mugoli: im dłużej człowiek żył, tym bardziej dowiadywał się jak mało wie.
W końcu Panna Rossreeve dotarła do tematu „nielegalnej” strony jej badań. Choć dla samego Sharva użycie Zaklęć Niewybaczalnych w celu badania obronności przed nimi było jak najbardziej legalne. Mimo, iż trzeba się było naprawdę mocno nagimnastykować, by dostać pozwolenie na potrzymanie książek zawierających ich tajemnice w rękach.
Po ostatniej zakończonej myśli czarownicy tym razem to Sharv zamilkł na dłuższą chwilę, drepcząc korytarzem i zbliżając się do drzwi wyjściowych. Nie wyglądał on na posępnego, wręcz jego wargi wyginały się w zamyślonym i możliwe, że nieco rozmarzonym uśmiechu.
- Jest jeden, banalnie prosty sposób na to, by powstrzymać Zaklęcie Niewybaczalne. Jakiś przedmiot. Byle jaki, ważne, że większy od pięści – przypuszczalnie. Zaklęcia te nie potrafią przechodzić przez przedmioty stałe – przez ściany, budynki, mury czy chociażby meble czy bibeloty. Wystarczy, że wyczaruje Pani w odpowiednim momencie krzesło na trasie lotu zaklęcia, a to wchłonie choćby Avadę, pozostawiając Panią żywą, całą i zdrową. Problem od zawsze tkwił w szybkości z jaką je rzucano. – Na chwile zamilkł i pchnął pyskiem skrzydło drzwi wychodząc ze studentką na dwór. Na jego czarnej sierści już pojawiły się pierwsze krople wilgoci wiszącej w powietrzu. - Jednak, faktycznie, nie o to konkretnie Pani chodzi. Czy możliwość „odbicia” tych zaklęć wyniosła Pani ze znanej wszystkim historii sławnego Pana Pottera? – zagaił uprzejmie zaciekawiony. - Ponieważ w istocie jest on jednym z lepszych przykładów – o ile nie jedynym - podobnej sytuacji. Widzi Pani zaklęcia te czerpią moc z intencji - bardzo silnej i pełnej nienawiści intencji, która odbiera ludziom życie, przejmuje nad nimi kontrolę albo rani ich do momentu, w którym z bólu tracą zmysły. I w tamtej sytuacji powstrzymała je intencja odwrotna – potężnej i bezgranicznej miłości – magii, której nadal najtęższe umysły nie potrafią zgłębić i którą to jako jedyną doświadczają mugole. Nawet mój drogi przyjaciel Dumbledore był jej zwolennikiem i gorącym wyznawcą. I to właśnie taka tarcza odbiła zaklęcie bez pudła wprost w rzucającego, nie tracąc na mocy – choć mimo wszystko okupiona była śmiercią. Co Pani o tym myśli?

Sharv

avatar

avatar
Cytat : Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu.

Gif :

Ranga : Prof. Sharv

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 53 lata

Krew : Psia

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 100 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Czw Mar 16, 2017 9:02 pm

Słuchając uwag i pytań profesora, Tallulah układała sobie w głowie kolejne odpowiedzi. Uśmiechała się przy tym do siebie lekko - tak jak przypuszczała, wybór profesora Sharva na swoistego patrona jej badań był strzałem w dziesiątkę. Psi profesor nie tylko wydawał się tematem zainteresowany, nie tylko dopuszczał takie wykorzystanie czarów, ale też na swój sposób zachęcał ją do podjęcia tej próby. Dziewczyna czuła, że basior docenia jej teorie i starania, a także wierzy w ich powodzenie, niezależnie od stopnia zaawansowania, jaki udałoby się osiągnąć. Zdawała sobie sprawę, że były to badania na lata. Według jej kalkulacji sama kwestia zaklęcia przekierowującego w bardzo podstawowej formie mogła jej zająć rok studiów albo i dwa. Tym bardziej, że w swoich badaniach chciała uwzględnić magię niewerbalną i bezróżdżkową, gdyż - w jej założeniach - ich znajomość mogła przyspieszyć i ułatwić działanie zaklęcia przekierowującego.
- W zupełności się z panem profesorem zgadzam. Zaklęcie przekierowujące działałoby trochę tak, jak Zaklęcie Tarczy. Jeśli moc ataku byłaby silniejsza od obrony, nie ma szans, by zadziałało poprawnie. Brałam pod uwagę te zależności choćby ze względu na ułatwienie sobie prac przy tworzeniu nowego zaklęcia. Według mnie zrozumienie inkantacji, a jeśli jest to możliwe - także historii, danego zaklęcia pozwala na stosowanie go z większą świadomością. Wiedząc, że Zaklęcie Tarczy to po prostu Protego i że chroni przed innymi zaklęciami, bardzo się ograniczamy. Znając genealogię językową dajemy sobie szanse na to, by móc dopasować zaklęcie do naszych potrzeb. Tak powstają modyfikacje zaklęć... - Potaknęła lekko głową na sam koniec, otwierając przy tym drugie skrzydło drzwi. Zatrzymała się zaraz za nimi, czując ogarniającą wilgoć. Po burzy wciąż jeszcze nie pozbierała się do końca. Mimowolnie pociągnęła nosem. - Szczerze mówiąc brakuje mi takiego typowo zaklęcioznawczego przedmiotu. Wie pan profesor, żeby można było analizować i rozkładać je na części pierwsze... - dodała jeszcze, przenosząc wzrok z przestrzeni - gdzieś tam - na wilczura. Teraz miała zamiar odnieść się do dalszych planów związanych z jej badaniami. A to mogło nie być tak łatwe. Chociaż teoria to teoria, a praktyka... Praktyka mogła wyjść różnie. Do rzeczy!
- Istotnie, chodzi mi o stworzenie konkretnie zaklęcia. I nie tylko na Avadzie chciałabym się skupić. Zaklęcie Imperiusa czy Cruciatus są równie niebezpieczne. Z lekcji historii pamiętam, że po zniknięciu Czarnego Pana był duży problem z zaklęciem Imperio. Trudno było rozpoznać czy ktoś działał pod wpływem uroku, czy też z własnej woli. Stąd na przykład chciałabym wykorzystać w tym wypadku zaklęcie przekierowujące tak, aby w jakiś konkretny sposób odbijało fakt, że ktoś jest pod wpływem tego zaklęcia. Ewentualnie by działało ostrzegawczo w umyśle samego czarodzieja. Wiedza o tym, że ktoś próbuje na nas wpłynąć jest już pierwszym krokiem do tego, aby się obronić. I tak, to również opieram na historii sławnego pana Pottera... - Uśmiechnęła się ciepło do profesora Sharva, jednocześnie odpowiadając mu na zadane pytanie. - Jego przypadek w pewnym stopniu zachęcił mnie do myślenia nad tymi zaklęciami, a przynajmniej zwrócił uwagę na to, że odbicie ich jest w ogóle możliwe. Odbicie czy przezwyciężenie, w zależności od przypadku, żeby być dokładnym. Ale skupiając się na konkretach, wspomniał pan profesor o tym, jak potężna i bezgraniczna może być miłość. W moim podejściu do tematu nie musi być to jednak miłość czyjaś do konkretnej osoby, którą się chce bronić, żeby przeciwzaklęcie mogło zadziałać. Uważam, że równie silna może być miłość i chęć do życia, miłość osoby broniącej się do przyjaciół, rodziny czy ukochanej osoby. Konieczne byłoby przeanalizowanie tego zaklęcia Niewybaczalnego, jego historii i genezy, aby spróbować znaleźć taką inkantację, która będzie na nie dobrze odpowiadała. Z tym, że te teorie to jest już bardzo zaawansowana część projektu i bez działającego zaklęcia przekierowującego pozostaną one tylko teoriami... - zakończyła wreszcie, mając nadzieję, że nie pominęła żadnego zagadnienia poruszonego przez profesora. Rozejrzała się jeszcze, jakby czekała aż basior pierwszy zrobi krok dalej, by mogli kontynuować spacer.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sharv on Sob Mar 18, 2017 1:16 pm

Pomysł czarownicy został podany na złotej tacy wprost pod łapy jednego z najstarszych – wciąż uczących – profesorów w tej placówce. I najbardziej skorego do wprowadzania wciąż polepszających zmian, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom nowego pokolenia czarodziejów.
Prawdopodobnie nie mogła trafić lepiej.
Basior sapnął, dokładnie wiedząc, że po tej decyzji jego wolny czas jeszcze bardziej się ukróci, ale już teraz niczego nie żałował.
- Nie widzę problemu z wprowadzeniem nowego, na razie pomniejszego przedmiotu do listy. Myślę, że wydział Magii Użytkowej byłby zainteresowany. Z chęcią porozmawiałby na ten temat z ich dziekanem i zorganizowalibyśmy może wspólnie małe, nie obowiązkowe zajęcia z – nazwijmy to póki co - „Zaklęcioznawstwa”? To pozwoli nam zobaczyć ilu studentów jeszcze byłoby tym zainteresowanych i czy warto robić przedmiot czy na razie nie ograniczyć się do klubu bądź stowarzyszenia, póki omawianiem takiej zmiany nie zajmie się sam uczelniany senat – zaproponował, nawet nie specjalnie kryjąc swój entuzjazm. O ile pamiętał, a pamięć miał niezgorszą, od sześciu lat nie dochodziło do żadnych zmian w liście przedmiotów, a wcześniejsze polegały jedynie na fuzji dwóch poruszających zbliżone tematy. Pojawienie się nowego, teoretycznego przedmiotu pozwoliłoby nawet samemu Sharvowi powiększyć wiedzę merytoryczną z tematu historii i pochodzenia zaklęć. Tym więcej energii miał w sobie, kiedy z samym pomysłem wychodzili właśnie studenci.
Przestąpił on pierwszy wrota drzwi, skinieniem głowy dziękując studentce za przytrzymanie jednego skrzydła i wyszedł wraz z nią na alejkę wiśni. Kamyczki znów chrzęściły równo pod podeszwami butów dziewczyny i pod łapami czarnego basiora.
- Pani pomysł brzmi na coraz bardziej rewolucyjny, Panno Rossreeve – rzucił na początek, niemal mrukliwie. - Jest mi coraz bardziej przyjemnie, że położyła Pani swoją wiarę we mnie w tych badaniach. Wracając jednak do meritum: jestem w stanie pomóc Pani w kwestii teoretycznej oraz podzielić swoim doświadczeniem i nadzorować podczas prób praktycznych – i na razie sugerowałbym skupienie się na samym zaklęciu odbijającym. Nawet najsłabszym. Koniec tej przeprawy, kołujący w pobliżu zaklęć Niewybaczalnych, jest ambitny, nawet bardzo, ale zanim tam dotrzemy minie nieco czasu. Wtedy myślę, że będzie Pani jedną z nielicznych studentów, którzy otrzymali ode mnie pozwolenie na zagłębienie się w meandrach regałów bibliotecznych Działu Zamkniętego – mówił spoglądając na nią uważnie. - Stanie się to wtedy, kiedy teoria i gdybania już nie wystarczą.
Mocniejszy wiatr sprawił, że psi profesor przymknął na moment paciorkowate ślepia i obniżył łeb, by oprzeć się podmuchowi.
- Może nie potrafię tego zbyt jasno wyrazić przez ograniczoną mimikę, ale niesamowicie ciesze się, że nadszedł Dzień, w którym podjęła się Pani tego trudnego działania. Zainteresowałem się nawet Pani projektem zaliczeniowym z pierwszego roku. Ma Pani otwarty, analityczny umysł, który mimo rozkładania zagadnień na części pierwsze dopuszcza w swoich badaniach silny udział mocy, którą bardzo trudno jest usidlić czy choćby w małym stopniu przewidzieć następstwa jej działania. Czy chociażby porównawczo zmierzyć jej siłę – ciągnął i nabrał głębszego wdechu. - Wiarę, jaką pokłada Pani w emocjach jako kluczowych elementów powodzenia całego przedsięwzięcia jest... Doprawdy imponujący. To ten element prawdziwie magiczny – niestała cząstka w idealnie przemyślanej maszynerii ruchów i inkantacji.

Sharv

avatar

avatar
Cytat : Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu.

Gif :

Ranga : Prof. Sharv

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 53 lata

Krew : Psia

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 100 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Nie Mar 19, 2017 8:05 pm

Gdyby mogła, zapewne z uciechy klasnęłaby w ręce, ale trzymany w nich drewniany kuferek profesora skutecznie ją od tego powstrzymywał, zamiast tego sprawiając, iż na jej twarzy pojawił się szeroki, szczery uśmiech, a w oczach błysnęła iskierka rozradowania. Doprawdy, nie mogła trafić lepiej - Sharv był otwarty na zmiany, na ulepszenia i na nowości. Wszystko to, na czym jej zależało. To był chyba ten moment, w którym Tall z całą mocą uzmysłowiła sobie, że zdecydowanie nie jest kociarą, a psiarą. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu!
- Byłoby cudownie, gdyby udało się coś takiego zrobić, panie profesorze! - odparła szybko, jakby obawiała się, że basior może jeszcze w ostatniej chwili zmienić zdanie. Już, już wybiegała myślami do radosnych zajęć, które dopiero w przyszłości miały się pojawić, gdy w jej szczęściu pojawiła się zadra. Tallulah odruchowo przygryzła wargę. Zawahała się.
- A czy mogłabym mieć wówczas prośbę...? - zaczęła ostrożnie, nie chcąc się zbytnio narzucać. - Wiem, że to może zabrzmieć egoistycznie, bo pan profesor też ma ograniczony czas, ale czy jest szansa na to, by udało się takie zajęcia wcisnąć tak, by możliwie nie odbiegały czasowo od innych zajęć Wydziału Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji? Bardzo mi zależy, by w nich uczestniczyć, ale jeśli okienka pomiędzy przedmiotami byłyby zbyt duże, to miałabym z tym spore problemy...
Spojrzała z nadzieją na wilczura. Tall była niemal pewna, że o posiadaniu przez nią zmieniacza czasu powiadomiona została kadra profesorska, ale mimo wszystko starała się zawsze o swoich problemach z zajęciami mówić trochę na okrętkę. Była zdania, że od tego zależy fakt posiadania przez nią tego artefaktu. Takie były w końcu warunki, że miało o tym wiedzieć mało osób. Żywiła szczerą nadzieję, że w tym przypadku będzie zwyczajnie miała szczęście z terminem.
Ruszyła alejką za Sharvem, w dalszym ciągu równając się z nim krokiem. Temat wprowadzanej przez nią rewolucji był zdecydowanie ciekawszy, niż potencjalny termin spotkania na zajęciach, o których jeszcze nie wiedział nawet dziekan wydziału, na którym miały się one odbywać. Nie miała więc problemu z tym, żeby się na niego przestawić.
- Bardzo panu dziękuję za tak miłe słowa, panie profesorze. Cieszę się, że ma pan o mnie takie zdanie i że chce mi pan dać szansę. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. - Uśmiechnęła się znów do niego, czując jak jej ego ma swoją chwilę na puszenie się. Ale tego typu komplementów nie słyszy się często, więc Tall uważała, że nie ma w tym nic złego. Ważne, by nie spocząć na laurach. - Szczerze wierzę w to, że moja współpraca z panem profesorem będzie bardzo owocna - ciągnęła dalej, porzucając złotą koronę na rzecz skupienia się na najważniejszych sprawach. - Chciałabym zacząć opracowywać tę kwestię tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Za pozwoleniem pana profesora, przygotowałabym dokumentację kolejnych kroków tego projektu i dostarczyła panu w ciągu najbliższego tygodnia. Póki co mam zamiar skupić się jedynie na kwestii zaklęcia przekierowującego, bo - istotnie - bez niego dalsze plany zostaną tylko w strefie marzeń. Tu jednak mam pytanie... Czy tego typu projekt muszę zgłaszać również do dziekanatu, czy to przechodzi przez całą machinę uczelnianą z ramienia pana profesora, jako opiekuna?
I wreszcie, ze spraw przyszłościowych, przyszło wrócić na ziemię, by zacząć twardo po niej stąpać i załatwić wszystkie niezbędne formalności.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sharv on Pon Mar 20, 2017 3:13 pm

Widział zadowolenie wymalowane na twarzy studentki i sam wewnętrznie poczuł, że dla takich chwil wciąż znajdował się na tym kampusie – dla ciągłych zaskoczeń i nowych możliwości. Dla tego, by cały czas, bez przerwy młodzi adepci udowadniali, że nie jest odkryta nawet połowa świata i wciąż jest coś czym trzeba się „niezwłocznie zająć”. Lubił patrzeć na ich pogoń do zdobywania wiedzy i zapisywania się na kartach historii, której uczyć się będą ich dzieci i wnuki. Dzięki temu w uczelni nie panowało poczucie, że ktokolwiek jest tutaj za karę.
Kiwnął powoli czarnym łbem.
- Też tak uważam, zwłaszcza, że faktycznie nie jestem pewien czy zajęcia ze studium zaklęć i uroków omawiają specjalnie dokładnie ich pochodzenie i historię. – Zamyślił się na moment, próbując sobie przypomnieć czy tamtejszy profesor podczas składowania materiału na kolejny rok akademicki miał zamiar opowiadać coś poza śmiesznymi historiami powstania niektórych zaklęć, jak np. Wingardium Leviosa. Ale nie, w tej chwili nie podejrzewał i nie dałby sobie uciąć za to łba, więc zamierzał walczyć o ten przedmiot. I albo zrobić go osobno, albo doprowadzić do fuzji i spróbować omówić z tamtejszym prowadzącym ewentualne zmiany, by przedmiot był bardziej prężny i nie stał się kolejną powtórką powtórek.
Zastrzygł spiczastym uchem słysząc w niedawno entuzjastycznym tonie swojej rozmówczyni fałszywy ton niepewności.
- Tak, myślę, że to nie powinien być problem. Rok akademicki dopiero się rozpoczął, nierzadko w ciągu pierwszych dwóch tygodni plany wykładów ulegają zmianom, więc podjęliśmy temat w najbardziej odpowiednim czasie Będę miał na uwadze Pani prośbę – dodał uspokajająco. Nie zamierzał jakkolwiek komentować położenia Panny Rossreeve pod względem bycia posiadaczem Zmieniacza Czasu – to była wyłącznie jej sprawa, Sharv i tak na pokaz o tym zapominał i traktował jak normalnego studenta, na normalnych prawach.
Znaleźli się przed wrotami do budynku A, więc profesor przerwał na moment rozmowę by pchnąć pyskiem drzwi.
- Mógłbym zaprosić na drugie piętro? Następne zajęcia mam w Magicznej Menażerii, więc moglibyśmy zatrzymać się obok – zasugerował i pokierował się z dziewczyną w stronę schodów.

z/t x2



Tallulah: Dodano 3 PD

Sharv

avatar

avatar
Cytat : Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu.

Gif :

Ranga : Prof. Sharv

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 53 lata

Krew : Psia

Narodowość : Islandia

Pieniądze : 100 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Główny korytarz

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content



Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach