Duża Sala Treningowa

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Duża Sala Treningowa

Pisanie by Veneficium on Sob Paź 15, 2016 4:33 pm

Największa sala w całym budynku. Prowadzą do niej dwuskrzydłowe wrota, znajdujące się idealnie naprzeciwko drzwi wejściowych do samego budynku. Sala również jest rozmieszczona na planie pentagramu, ale odwróconego względem kształtu samego budynku. Sufit znajduje się na wysokości czterech metrów, a dwie ściany z pięciu są zasobne w wysokie strzeliste okna z ozdobnymi framugami. Podłoga jest w pełni drewniana, a ściany wzmocnione zaklęciami, by przeprowadzane tutaj treningi nie naruszały zbytnio spokoju reszty budynku.
Ponadto na sali znajdują się też drzwi prowadzące do składziku, w którym to trzymane są:



  • bibeloty różnej maści, mające służyć za przedmioty ćwiczeń podczas zajęć z transmutacji. Głównie: meble, zastawa stołowa, puste klatki dla zwierząt, puste akwaria, pluszowe zabawki, itp.
  • zaczarowane manekiny do ćwiczeń
  • góra poduszek
  • cztery duże lustra na kółkach
  • kufer z Boginem
  • piłki plażowe i piłki lekarskie


Czasem na terenie sali organizowane są spotkania Klubu Pojedynków.

Klub pojedynków - Zasady:
1. Klub Pojedynków powstał dla studentów MUMiCz, by mogli oni pod nadzorem profesora, zwanego później opiekunem, sprawdzić swoje umiejętności walki, myślenia abstrakcyjnego, oraz użycia zaklęć ofensywnych jak i defensywnych.
2. Wszyscy członkowie Klubu Pojedynków zobowiązani są do okazywania wzajemnego szacunku wobec siebie jak i opiekuna nadzorującego pojedynki, oraz zobowiązują się do wypełniania jego poleceń.
3. Opiekun Klubu ustala terminy spotkań jak i zasady, jakie będą panowały podczas Pojedynków. Każdy, kto zdecyduje się wejść na Podest Pojedynkowy zobowiązuje się przestrzegać ustalonych wcześniej przez Opiekuna reguł pojedynkowania się. W przypadku, gdy ktoś złamie ustalenia, Opiekun ma obowiązek przerwać pojedynek i wyciągnąć odpowiednie konsekwencje wobec niesubordynowanego członka Klubu.
4. Trzy kary czy też trzy ostrzeżenia udzielone przez Opiekuna Klubu skutkują miesięcznym szlabanem na pojawianie się na spotkaniach Klubu. Jeśli ukarany członek Klubu po miesiącu dalej będzie sprawiał kłopoty zostanie usunięty z listy członków Klubu, a gdy będzie chciał wrócić, będzie musiał stoczyć Pojedynek z Opiekunem i go wygrać. Opiekuna uznaje się za pokonanego wówczas, gdy po wymianie pięciu zaklęć przeciwnik dalej stoi na nogach. Zasadę tę stosuje się tylko wówczas gdy wyrzucony członek Klubu chce do niego wrócić.
5. Członkowie Klubu Pojedynków obowiązani są do zwracania uwagi na stopień zaawansowania swojego oponenta jak i na rocznik, który reprezentuje jego przeciwnik.
6. Członkowie Klubu Pojedynków mają obowiązek powiadomienia Opiekuna Klubu o swojej nieobecności lub też niemożności stawienia się na spotkaniu Klubu. Członkowie Klubu nie muszą podawać przyczyny swojej absencji.
7. W czasie spotkań Klubu wszyscy jego Członkowie jak i Opiekun są sobie równi. Uprasza się o nieużywanie form grzecznościowych, gdyż one tworzą niepotrzebną barierę pomiędzy Członkami Klubu, a ich Opiekunem. Zasada ta traci moc w chwili zakończenia spotkania Klubu Pojedynków.
8. Podczas spotkań z użyciem skrzyni z Boginem, wyjść terenowych lub też wizyt w pokoju z Magiczną Menażerią, Członkowie Klubu Pojedynków zobowiązani są do bezwzględnego przestrzegania zaleceń jakie ustalił Opiekun Klubu przed przystąpieniem do wykonywania określonego zadania.
9. Spotkania Klubu Pojedynków nie służą do załatwiania zatargów pomiędzy Członkami Klubu. Jeśli Opiekun zauważy, że Studenci lekceważą tą zasadę momentalnie przerywa Pojedynek, ogłasza remis, a sam staje do Pojedynku najpierw z jednym, a potem drugim uczestnikiem walki na zaklęcia. W takim przypadku nie obowiązują reguły, jakie zostały ustalone z uczestnikami Spotkania podczas jego rozpoczęcia.
10. Każdy Członek Klubu Pojedynków po wejściu na Podest Pojedynkowy musi się ukłonić przed swoim przeciwnikiem. Ta zasada obowiązuje obie Pojedynkujące się osoby. Brak ukłonu skutkuje brakiem zgody na rozpoczęcie Pojedynku.
11. Za koniec Pojedynku uznaje się rzucenie przez jednego z Pojedynkujących się zaklęcia Pericullum. Pojedynek może zostać przerwany również przez Opiekuna Klubu, bez podania przez niego przyczyny przez którą postanowił rozdzielić dwóch walczących, lub też jeden z czarodziei Pojedynkujących się będzie zbyt zmęczony, by rzucać zaklęcia.
12. Klub Pojedynków jest miejscem, w którym studenci mogą w kontrolowanych warunkach poczuć się jak Aurorzy lub też Członkowie Brygady Uderzeniowej, jednak nie mogą podczas Pojedynków używać zaklęć Czarnomagicznych oraz Zaklęć Niewybaczalnych. Jeśli któryś Członek Klubu użyje zakazanej grupy Zaklęć zostaje wykluczony z Klubu, bez możliwości powrotu do niego.

Autor: Coro Purdy

_________________

Veneficium

avatar

avatar
Cytat : Jak wszędzie będziesz miał na skróty, to w końcu w ogóle przestaniesz chodzić.

Gif :

Ranga : Pan i Władca

Punkty doświadczenia :

Punkty Życia :

Wiek :

Krew : Najczystsza

Narodowość : Światowa

Pieniądze :

Admin

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Coro Purdy on Sob Mar 11, 2017 9:37 pm

Coro akurat tego dnia był lekko podenerwowany. Długo myślał nad tym jak się pokazać studentom. Nie chciał paradować w garniturach, bo czuł się w nich po prostu źle. Wreszcie zdecydował się, że założy czarny t-shirt z białymi napisami, do tego jeansy lekko poprzecierane na nogawkach, a na to wszystko narzuci kurtkę skórzaną. Włosów tym razem nie związał by bardziej upodobnić się do członka jakiegoś zespołu rockowego, gdyż chciał zyskać zaufanie przybyłych na spotkanie Klubu Pojedynków studentów. Na nogi włożył czarne, długie, podobne do glanów, dwudziestoczterodziurkowe buty i dopiero wówczas przejrzał się w lustrze. Do tego na lewe ramię założył swój pokrowiec z różdżką w środku. Zadowolony ze swojego wyglądu nakazał psiaczkom zostać w pokoju, a sam opuścił mieszkanie, by nie spóźnić się na pierwsze Spotkanie. Purdy przemierzał korytarze budynku A, Wydziału Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji, by otworzyć pierwsze spotkanie Klubu Pojedynków. W sumie nie spodziewał się wielkiej frekwencji ale miał nadzieję, że uda mu się zainteresować przybyłych studentów do tego by zostali i chcieli skorzystać możliwości podszkolenia swoich umiejętności. Gdy wreszcie stanął przed drzwiami Dużej Sali Treningowej odetchnął głęboko i otworzył drzwi, po czym przekroczył jej próg. Przez chwilę stał na środku zastanawiając się jak wszystko bezpiecznie zaaranżować. W końcu wziął kredę spod tablicy i wyrysował na podłodze prostokąt na całą długość sali i szerokości około metra. Cały czas uważając by linie były proste. Po czym wstał z kolan i przyjrzał się swojemu dziełu. Już wiedział, że następnym razem będzie musiał poprosić o jakieś skrzynki by móc na spokojnie ustawić podest lecz akurat dzisiaj musiał improwizować. Gdy wszystko było gotowe, Coro oparł się plecami o ścianę, w której znajdowało się wejście do Sali i czekał na studentów. Pozwolił sobie nawet na krótkie przymknięcie oczu i oddanie się wspomnieniom, których miał naprawdę sporo związanych z tą salą i z wydarzeniami jakie miały w niej miejsce.

Coro Purdy

avatar

avatar
Cytat : Breath it's only bad day, not a bad life

Gif :

Ranga : Personel

Punkty doświadczenia : 77

Punkty Życia : 90

Wiek : 32

Krew : półkrwi

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 80

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Sob Mar 11, 2017 10:13 pm

Informacja na temat Klubu Pojedynków zupełnie przez przypadek bardzo mocno zmieniła plany Tall na ten dzień. Dziewczyna nie zastanawiała się jednak ani chwili - to był zbyt ważny element jej życia, żeby mogła ot tak sobie to darować. Poza tym wypita tego dnia kawa pobudziła ją do działania. Było jeszcze kilka innych rzeczy, które tak działały w tej chwili, ale mniejsza z tym. Korzystając z chwili w pobliskim miasteczku napisała krótką wiadomość na telefonie i wysłała ją komu trzeba, a potem - zwyczajowo dla siebie - truchtem łamane na biegiem udała się na Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji. Znała go dobrze, więc trafienie do jednej z sal treningowych nie zajęło jej dużo czasu. W dodatku udało jej się być wcześniej! Ha, to się nazywa wyczucie!
Rozejrzała się po pomieszczeniu. Sala nie wyglądała na przygotowaną do zajęć klubowych, ale Tall wiedziała, że nie zawsze da się wszystko zrobić na czas tak, jakby się tego chciało. Zauważyła rozrysowane linie na podłodze, ale chwilę zajęło jej, by dostrzec stojącego przy ścianie mężczyznę. Przymknęła lekko oczy, marszcząc przy tym brwi i analizując jego wygląd. Student czy profesor? Był sam, a skoro miało się odbyć spotkanie klubu...
- Dzień dobry - odezwała się na tyle głośno, by ją dosłyszał, choć trudno byłoby nie usłyszeć przy pustej i cichej sali. Już otwierała usta, chcąc powiedzieć coś więcej, a dokładniej to zapytać, ale właśnie wtedy do pomieszczenia wkroczyła Clotilde. Tallulah wygładziła swoją czarną sukienkę z koronkową spódnicą ozdabianą złotą nicią i mocniej chwyciła trzymany w ręce płaszcz z podszewką w szkocką kratę. Uśmiechnęła się ciepło do koleżanki. Tak się na nią zapatrzyła, że zapomniała zapytać o to, o co chciała zapytać.


Ostatnio zmieniony przez Tallulah Rossreeve dnia Sob Mar 11, 2017 11:38 pm, w całości zmieniany 1 raz

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Clotilde Coletti on Sob Mar 11, 2017 10:38 pm

Clotilde czuła się dobrze. Przynajmniej na tyle, na ile może czuć się dobrze osoba, która zmuszona była do tego żeby błyskawicznie pochłonąć swój obiad i zrezygnować z popołudniowej przerwy... Zdecydowała się jednak wziąć udział w spotkaniu. Nigdy nie była mistrzem pojedynków, ale wrodzona ciekawość, wzmocniona w dodatku pobytem w szpitalu, który choć malowniczy to zaczynał już ją nudzić sprawiały, że MUSIAŁA spróbować. Albo chociaż popatrzeć. Łazić. Cokolwiek.
Ubrana w zgrabną spódnicę i schludną, białą koszulkę mogłaby uchodzić za wzór elegancji, gdyby tylko całości stylizacji nie dopełniały kabaretki i pomarańczowy, oczojebny kask, gryzący się swoją barwą z różowymi trampkami. I kij to kogo obchodziło, że strój ten (nie licząc pomarańczowego melona na łbie) nie wyglądał na odzienie odpowiednie do walki - wypełzł z szafy to go włożyła, a że był przy okazji wygodny i mógł oślepić przeciwnika? Same plusy!
Dziewczyna oparła się pokusie zwiedzania terenu i weszła do budynku A kilka minut przed czasem. Nucąc pod nosem wesołą melodię od razu skierowała się do sali treningowej. W budynku i tak nie było automatu z żelkami, więc nie miała czego szukać.
- Dzień dobry.- Zamknęła za sobą drzwi i zdjęła okulary, zerkając na Coro swoim szarym wytrzeszczem. Uśmiechnęła się jeszcze do Tallulah i korzystając z tego, że sala była jeszcze prawie pusta, podeszła pod jedną ze ścian. Położyła się na podłodze, podnosząc wysoko nogi i zamykając oczy. Podczas lata sporo czytała o medytacji...

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Finta Mészáros on Nie Mar 12, 2017 2:00 am

Miało nastąpić wydarzenie. Nie ważna była tematyka spotkania - gromadzili się ludzie, a tam, gdzie pojawiały się jakieś wydarzenia, magicznie pojawiał się również Finta. Nie ważne, że nie ciągnęło go nigdy do pojedynków (nie bezpośrednio, ale jako do formy nauki - jak najbardziej), wolał pokonać przeciwnika mózgiem, a nie w starciu. Jego taktyką walki, jeśli już do niej dochodziło, najczęściej była ucieczka. Znał tysiąc sposobów na znikanie, a kolejne tysiąc byłby w stanie wymyślić naprędce. Pozostawało żywić nadzieję, że tym razem, tak w ramach zorganizowanej grupy pojedynkowej, postanowi jednak rzucić zaklęciem w przeciwnika, a nie widowiskowo przenieść się poza zasięg jego czarów.
Nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do odpowiedniej sali. Studiował tu już długo, a nawet o jakieś dwa lata za długo. Znał te pomieszczenia jak własną kieszeń.
Wpadł na przyszłe pole bitwy, stanął mniej więcej po środku zgromadzonej grupki i podparł się pod boki. Światło odbijało mu się w ochronnych goglach, na razie niepotrzebnych i odsuniętych na czoło.
- Dzień do-bry! - Zaakcentował powitanie. Rozejrzał się po sali i stojących z nim ludziach. Uznał Coro za kolejnego studenta - owszem, po uniwersytecie spodziewał się już wszystkiego, ale że zdarzało mu się mówić, zanim pomyślał, walnął: - To profesora jeszcze nie ma?

_________________

Finta Mészáros

avatar

avatar
Cytat : Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię cała zabawa.

Gif : .

Ranga : Człowiek z ulotki

Punkty doświadczenia : 160

Punkty Życia : 98%

Wiek : 21

Krew : Półkrwi

Narodowość : Węgier

Pieniądze : 43G i coś

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Coro Purdy on Nie Mar 12, 2017 11:40 am

Coro odpłynął we wspomnienia na dłużej niż planował i gdyby nie usłyszał, że ktoś coś mówi pewnie, by zasnął. Na szczęście nic takiego się nie stało. Momentalnie otworzył brązowe oczy i wbił je w dziewczynę. Zlustrował ją wzrokiem i uraczył lekkim uśmiechem. Gdy już chciał odpowiedzieć na jej powitanie do sali weszły dwie inne osoby. No świetnie Coro. Jednak Klub zawsze miał powodzenie, a ty łudziłeś się, że nikt nie przyjdzie. Usłyszał w swojej głowie kpiący głosik i tylko warknął na niego w myślach. No cóż taka była prawda. Purdy nie liczył na to, że na pierwsze spotkanie przyjdą tłumy, ale to, że niektórzy pojawili się jeszcze parę minut przed czasem zwiastowało najazd studentów, a przynajmniej tak właśnie było za jego czasów. No cóż trzeba będzie jakoś się z tym poradzić i przeprowadzić to spotkanie najlepiej jak umiem. Pomyślał i spojrzał na pozostałą dwójkę studentów. Zdziwiła go trochę konfiguracja płci. Z tego co pamiętał ze swoich młodzieńczych czasów w Klubie Pojedynków zawsze dominowali faceci, a tutaj miał dwie kobiety i jak na razie jednego faceta co go lekko zdziwiło. Chwilę jeszcze czekał w ciszy i nasłuchiwał czy nikt nie idzie po czym odepchnął się od ściany i usiadł na środku sali.
- Dzień dobry. Nazywam się Coro Purdy i od tego roku będę się opiekował Klubem Pojedynków. – powiedział i uśmiechnął się do trójki studentów. - Jako, że mamy czas chciałbym się dowiedzieć czegoś o was. Chodzi mi o krótkie przedstawienie się. Umówmy się, że będzie to wasze imię, nazwisko, wydział, na którym studiujecie i może co wami kierowało przychodząc na pierwsze spotkanie. – dodał po chwili i spojrzał na studentów. Jedna z dziewczyn bardzo go zdziwiła dość ciekawą pozycją oczekiwania jednak brązowooki na razie nie chciał jej czegokolwiek mówić. Chciał, by wszyscy studenci czuli się tutaj swobodnie.
- Mam do was jeszcze jedną prośbę. Co byście powiedzieli gdybyśmy odpuścili sobie formy grzecznościowe Pan/ Pani i przeszli na ty. Oczywiście działałoby to tylko i wyłącznie podczas lekcji ze mną oraz spotkań Klubu. – poprosił i przebiegł wzrokiem po twarzach studentów. Po czym zdjął z siebie kurtkę skórzaną, wstał, rozłożył ją na podłodze i ponownie usiadł krzyżując nogi. Owszem jego ramiona mogły budzić zdziwienie, ale Purdy miał już dość siedzenie w kurtce, która go lekko grzała.

Coro Purdy

avatar

avatar
Cytat : Breath it's only bad day, not a bad life

Gif :

Ranga : Personel

Punkty doświadczenia : 77

Punkty Życia : 90

Wiek : 32

Krew : półkrwi

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 80

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Clotilde Coletti on Nie Mar 12, 2017 12:28 pm

Wdech i wydech, wdech i wydech... Leżenie na twardej podłodze trudno było nazwać wygodnym. Nie miała ona nic wspólnego z puchatym dywanem w jej pokoju ani nawet z porastającą kampus trawą, dlatego Włoszka szybko porzuciła próby medytacji. Na szczęście okazało się, że majtanie ubranym w kask łbem na boki było już całkiem zabawne. Clotilde ruszała więc głową to w prawo, to w lewo, myśląc nad wznowieniem projektu, który zostawiła na pastę losu kiedy była jeszcze uczennicą Ilvermorny, i który to los władował jej w łapy dziś rano. Zgodnie z zapiskami na kartce miała wszystkie potrzebne materiały z wyjątkiem właśnie materiału. Sięgnęła więc ręką do szyi, badając fakturę zaplecionej tam chusty i kompletnie odcięła się od tego co się działo w sali. Przynajmniej do chwili, kiedy głos zabrał Pan Chór.
Dziewczyna starała się odchylić głowę w jego kierunku, co niestety skończyło się tylko kilkoma głośnymi uderzeniami kasku w podłogę. Zrzuciła więc nogi ze ściany i obróciła się w stronę profesora, kątem oka zauważając przy tym Fintę. Wyprostowała się.
- Clotilde Coletti, wydział magii eksperymentalnej. - Wzruszyła ramionami. - Obiad jest, to przecież trzeba było coś robić. I możemy być na ty, skoro ci to nie przeszkadza proszę pana. - Uśmiechnęła się.

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Tallulah Rossreeve on Nie Mar 12, 2017 1:05 pm

Kiedy do sali wkroczył Finta, dziewczyna posłała mu szeroki uśmiech. Ba, nawet do Węgra pomachała. Klotka, Finciosz, ciekawe kto zdecyduje się przyjść kolejny? Tall zastanawiała się, czy Lucy zwyczajowo się spóźni. I czy Zane może zdołał się dowiedzieć o Klubie Pojedynków. Może wtedy też się pojawi? Dla niej i tak zapowiadało się ciekawie. Na zadane ogółowi pytanie, wzruszyła lekko ramionami, rozkładając ręce na boki w geście rezygnacji. I właśnie wtedy do akcjo wkroczył Coro.
A więc proszę, nowy opiekun Klubu Pojedynków znalazł się sam. Brwi dziewczyny uniosły się delikatnie, częściowo w wyrazie zaskoczenia, częściowo w wyrazie oczekiwania na to, co powie. Nie wiedziała, czego się spodziewać, nie znała tego profesora. Jeśli zaczął uczyć na MUMiCzu, to od tego roku. Zmrużyła lekko złotawe oczęta. Nie mogłaby ukryć faktu, że na opiekuna Klubu Pojedynków wolałaby profesora Wilczyńskiego, ale - kto wie? Może ją zaskoczy? Nie było sensu oceniać po okładce. Poza tym zdawał się chcieć zrozumieć swoich podopiecznych, więc zapowiadało się dobrze.
- Tallulah Rossreeve, Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji. Drugi rok. Uczestniczyłam w klubie także w zeszłym roku, więc naturalna wydaje mi się kontynuacja, zwłaszcza przy takim kierunku studiów - wyjaśniła krótko, uśmiechając się przy tym uprzejmie. Zmarszczyła lekko nosek, słysząc jego propozycję.
- Osobiście wolałabym zostać przy bardziej studencko-profesorskich zwrotach, jeśli nie ma pan nic przeciwko - dodała jeszcze. Nie czułaby się dobrze, zwracając się tak do wykładowcy. Zwłaszcza ze swojego wydziału.

Tallulah Rossreeve

avatar

avatar
Cytat : Let it go!

Gif :

Ranga : Magiarcheolog

Punkty doświadczenia : 159

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Angielka

Pieniądze : 70 G

Wydział Obrony Przed Czarną Magią i Transmutacji

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Colette Tomiczny on Nie Mar 12, 2017 4:41 pm

Nie mogło zabraknąć Kotleta na tego typu splendorowym zbiegowisku, zwłaszcza, że po tamtym roku być może wszyscy zdążyli zapomnieć o tym, jak epicko Tomiczny dostał po tyłku od uroczej blondynki na pierwszym roku. A fakt, że miał jeszcze w tamtym czasie tego okropnego, gęstego wąsa dodatkowo pogarszał sprawę.
Dlatego też Polak postanowił wystartować na świeżo – z nowym prowadzącym i nowymi członkami. Mimo to musiał sprawdzić czy dotąd nie przyszedł ktoś ze starej ekipy, kto mógłby mu wypominać tamtą porażkę. I tylko dlatego, że najpierw musiał zlustrować wszystkich wyglądając przez okno, nie wpadł on tu z rozbiegu rozpędzonego po szybkim obiedzie w niedalekiej stołówce. Tomiczny oparł się jeszcze o ścianę obok drzwi, dopił do końca herbatę z papierowego kubeczka i dopiero wtedy zgniótł go, cisnął do niedalekiego śmietniczka i zdecydował się wleźć do sali.
- Salve!
Wlazł akurat w chwili w której śliczna, czarnowłosa czarownica – jedyna, którą kojarzył z poprzedniego roku, ale nie pamiętał jej nazwiska. No i był pewien, że nie była z Eksperymentalnej. Przedstawiała się jakiemuś mężczyźnie ubranemu jak motocyklista, który postanowił podskoczyć na spotkanie z pobliskiego zjazdu wielbicieli jednośladów. Colette zerkając na niego nieufnie podbił do Finty i stanął tuż przy nim, opierając się o niego bokiem i nachylił się do jego ramienia.
- Ominęły mnie już jakieś ważne rzeczy?

_________________
Come closer.

Colette Tomiczny

avatar

avatar
Cytat : I am a GREAT MAN and one day If you are very lucky I might even be a GOOD ONE.

Gif :

Ranga : Smok Katedralny

Punkty doświadczenia : 34

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Polak

Pieniądze : 78 G

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Finta Mészáros on Nie Mar 12, 2017 5:16 pm

Wcześniej tego nie zauważył, ale w pomieszczeniu znajdowali się praktycznie sami znajomi. A może to on znał wszystkich...?
- Oh. - Wyrwało mu się, kiedy profesor zdradził swoją tożsamość. - Eee... - Chciał przeprosić, ale nie zdążył wbić się w wypowiedź Coro (to dopiero byłoby nieuprzejme!), a ten już oznajmił, że chciałby odpuścić sobie formy grzecznościowe. Na twarzy Finty pojawił się szeroki wyszczerz z rodzaju tych, które zdarzały się tylko przy okazji czegoś bardzo niespodziewanego. Aż się wyprostował, w sensie bardziej wyprostował, bo przecież chodził zawsze z wysoko podniesioną głową. - Świetnie! - Powiedział z entuzjazmem. Zwracanie się do studentów na "ty" było raczej nieprzepisowe, więc stwarzało poczucie pewnej konspiracji i rokowało... Więcej naginania zwyczajów. Węgier był zachwycony.
- Jestem Finta, Finta Mészáros. Studiuję na WME. Przyszedłem, bo... - Zastanowił się chwilę. Nie myślał o celu swojej obecności, po prostu lazł w zgrupowania, żeby mieć ciekawe zajęcie i być w centrum wydarzeń. - ...bo chciałem - rzucił zadowolony. Zamilkł na chwilę. Doszedł do wniosku, że mogło to zabrzmieć niemiło. - Bo myślę, że nie będzie nudno. - Dodał zgodnie z prawdą.
I nareszcie przyszedł jego współlokator! No, to na dzień dobry można było wpuścić go w kanał.
- Oo taak. - Pokiwał głową, ciągle trzymając na twarzy ten szeroki wyszczerz. - Taak. Colette, to jest Coro Purdy. Zapytał nas przed chwilą, co nas skłoniło do przyjścia na spotkanie. - Nie mówił konspiracyjnym szeptem, tylko półgłosem. Nie musiał wskazywać na profesora, bo - był pewien - Colette kojarzył z widzenia całą resztę obecnych, zresztą - ten sam rzucał się w oczy, nie było potrzeba dodatkowych starań z jego strony. A że nie wspomniał o tym małym szczególe, że mężczyzna należy do kadry? Drooobiazg.

_________________

Finta Mészáros

avatar

avatar
Cytat : Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię cała zabawa.

Gif : .

Ranga : Człowiek z ulotki

Punkty doświadczenia : 160

Punkty Życia : 98%

Wiek : 21

Krew : Półkrwi

Narodowość : Węgier

Pieniądze : 43G i coś

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Ichabod Cavendish Junior on Nie Mar 12, 2017 5:23 pm

Na samym początku musiał dopaść prowadzącego, dlatego kiedy tylko wszedł do sali, w której zgromadzone było już kilka osób, ledwie pomachał ręką tym, którzy spojrzeli w tej chwili w stronę drzwi, bo nie chciał przerywać spowiadającej się z czegoś czarownicy. Zwracała się ona głównie do jedynej osoby, która na sali wyglądała na najdojrzalszą, choć strojem upodabniała bardziej do młodzieży. Ichabodowi ciężko było stwierdzić czy był to zabiec celowy, czy wyszło przypadkiem – nie jemu oceniać. Uszczęśliwił go przynajmniej fakt, że szybko udało mu się namierzyć kto jest profesorem i obrał go za ostatnią przystań swojej dotychczasowej podróży. Podreptał więc do niego zatrzymując się niedaleko i zerkając na mężczyznę, z którym był niemal równy wzrostem. Odczekał uprzejmie aż dziewczyna skończy i dopiero podjął rozmowę.
- Witam Pana! - zaczął rezolutnie. - Przepraszam, że na moment przerwę, jestem tutaj nie tylko w charakterze przyszłego członka, ale chciałbym porobić kilka pamiątkowych zdjęć z pierwszego spotkania. O ile wyrazi Pan zgodę. I o ile zgodę wyrazi reszta kolegów i koleżanek.
Ostatnie rzucił zwracając się w stronę studenckiej braci i skłonił przed nimi głowę – uprzejmie, ale z lekkością, bez zgrywania się. Nic nie było markowane czy aktorsko przerysowane. Postukał on palcami w swoją hipsterską biżuterię, na którą składał się pas przytrzymujący wiszący nieco poniżej mostka aparat ze sporą lampą błyskową.

Ichabod Cavendish Junior

avatar

avatar
Cytat : Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Gif :

Ranga : Sir Żurnalista

Punkty doświadczenia : 22

Punkty Życia : 100

Wiek : 20 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 75 G

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Heike de Witt on Nie Mar 12, 2017 7:08 pm

Rozległ się trzask teleportacji, jednocześnie z którym w rogu sali pojawiła się Heike. Nie podeszła na środek, tylko skrzyżowała ręce i oparła się o ścianę. Starała się nie zwracać na siebie uwagi. Nie chciała przeszkadzać, zresztą - nie była tutaj żadnym gościem, miała do wykonania robotę: czujnie obserwować i w razie czego interweniować. Początkowo miała zamiar wysłać tu kogoś innego, ale nie wiedziała, czego się spodziewać po tym spotkaniu. Wiadomo, nowy prowadzący, nowe zasady. Dla bezpieczeństwa postanowiła wybadać sprawę sama. Jedno było pewne - nie zjawiła się tutaj w celach towarzyskich.
Swoim zwykłym, pozornie znudzonym spojrzeniem przebiegła po obecnych. Grupa nie była zbyt liczna, co znacznie ułatwiało jej zadanie, ale... Jej skład rekompensował te fory z nawiązką.
Różdżkę trzymała w ręce, żeby przyspieszyć czas swojej reakcji o kilka sekund. W sprawach wypadków magicznych miało to ogromne znaczenie i kto jak kto, ale ona doskonale zdawała sobie z tego sprawę.

Heike de Witt

avatar

avatar
Cytat : "You don't have to be crazy to work here. We'll train you."

Gif : .

Ranga : SMSI medyk

Punkty doświadczenia : 000

Punkty Życia : 100

Wiek : 29

Krew : Mugolska

Narodowość : Duńska

Pieniądze : 70 G

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Coro Purdy on Nie Mar 12, 2017 10:26 pm

Coro uważnie wysłuchał wszystkich, którzy raczyli się przedstawić i powiedzieć parę słów o swojej motywacji, choć jedna z wypowiedzi nie za bardzo mu się podobała. Ok, rozumiał, że studenci mogą się nudzić ale to, że jest obiad i nie ma się co robić było żadną motywacją. Przynajmniej według Coro. Jednak widział, że dwie osoby przyszły, po tym jak powiedział coś o sobie i zanim się przedstawił więc musiał niestety zacząć od nowa.
- Witam was na pierwszym spotkaniu Klubu Pojedynków w tym roku. Nazywam się Coro Purdy i jestem wykładowcą na Wydziale Ochrony Przed Czarną Magią i Transmutacji. Od tego roku to ja będę Opiekunem Klubu Pojedynków. Specjalizuję się w zaklęciach ofensywnych, a będę się z wami spotykał na zajęciach z OPCM i Niebezpiecznych Magicznych Stworzeń. Mam też prośbę do was wszystkich byśmy odpuścili sobie formy Pan lub Pani... - tutaj przerwał i spojrzał na Tallulah. -... Owszem jeśli Pani chce możemy pomiędzy sobą pozostać w relacji profesor - student, choć według mnie tworzy to niepotrzebną barierę. Jednak nie mogę tego Pani zabronić. - zwrócił się bezpośrednio do studentki II roku na jego wydziale. Po czym przebiegł wzrokiem po zgromadzonych i wypatrzył wśród nich szefową Magomedyków. - Pragnę powitać również w naszym gronie Panią Heike De Witt, szefową Magomedyków na Uczelni, która zgodziła się zadbać o bezpieczeństwo na naszym spotkaniu. - powiedział i skinął głową Magomedyczce. Cóż może ich pierwsze spotkanie nie wypadło najlepiej ale miał nadzieję, że dalej będzie inaczej.
Po wszystkich formalnościach Coro spojrzał na studenta, który chciał robić za fotografa. W sumie Purdy nie miał nic przeciwko temu, jednak swoją decyzję będzie uzależniał od decyzji studentów.
- Miło mi, że chcesz dołączyć do Klubu oraz chcesz udokumentować nasze pierwsze spotkanie jednak swoją zgodę uzależnię od decyzji innych studentów. - powiedział i spojrzał na stojącego najbliżej niego chłopaka.
- A teraz chciałbym poznać wasze imiona i wydziały na których studiujecie. Później przejdziemy do konkretów, w tym do zasad jakie będę chciał wprowadzić na Spotkaniach Klubu pojedynków. - powiedział i czekał na reakcję zgromadzonych.

Coro Purdy

avatar

avatar
Cytat : Breath it's only bad day, not a bad life

Gif :

Ranga : Personel

Punkty doświadczenia : 77

Punkty Życia : 90

Wiek : 32

Krew : półkrwi

Narodowość : Brytyjczyk

Pieniądze : 80

Pracownicy Uniwersytetu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Clotilde Coletti on Nie Mar 12, 2017 10:54 pm

Niestety - a może i stety - Clotilde nie czytała w myślach. Nie miała więc pojęcia że jej wypowiedź - zdradzająca przecież wielki zapał, ciekawość i zdolność do poświęceń - nie została doceniona. Cóż... Pewnie nawet gdyby miała tego świadomość, to i tak by się tym nie przejęła.
Do sali weszli kolejni studenci, których Włoszka przywitała uśmiechem. Widząc aparat na piersi Ichaboda poprawiła kask i wzruszyła ramionami. W końcu prezentowała się dziś - wedle własnego mniemania - na tyle dobrze, że żadne zdjęcia nie były jej straszne.
A potem Profesor Chór zaczął mówić. Coletti zerknęła na główną magomedyk SMSI, z którą miała już styczność dobrych kilka razy i - słysząc kolejne słowa psora Chóra - przechyliła głowę w bok. Znała to uczucie. Wchodzisz po raz pierwszy do knajpy i nagle wydaje ci się, że już tam byłeś, choć możesz przysiąc sam przed sobą, że w ostatnim czasie ani razu nie urwał ci się film, a lokal tak czy siak nie stał na trasie twojego tripa. A może Purdy zwyczajnie miał złą pamięć? Postanowiła być wyrozumiała.
- Nazywam się Clotilde Coletti. - Zaczęła, kolejny już raz, jednak tym razem zdecydowanie wolniej, a jej wytrzeszczone oczy wlepione były prosto w prowadzącego. - Jestem z wydziału magii eksperymentalnej i przyszłam bo trwa obiad. - Kolejny szeroki uśmiech wykrzywił jej twarz.

_________________

CLOTILDE COLETTI
What a beautiful mistake...

Clotilde Coletti

avatar

avatar
Cytat : Z tego nic nie będzie choć powstanie~

Gif :

Ranga : Malkavian ❤

Punkty doświadczenia : 57

Punkty Życia : 100

Wiek : 19 lat

Krew : Półkrwi

Narodowość : Włoszka

Pieniądze : 44G 10S 18K

Wydział Magii Eksperymentalnej i Katedra Magicznego Sportu

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Maude Morel on Pon Mar 13, 2017 12:54 pm

Podobno dziewczynki nie powinny się bić. Tak przynajmniej słyszała, w końcu przez lata powtarzali jej to i rodzice i nauczyciele... Kiedy jednak Maude zobaczyła ogłoszenie o spotkaniu Klubu Pojedynków wiedziała już, że tym razem ich nie posłucha. Uniwersytet okazał się być dość osobliwym miejscem - dość wspomnieć, że minęło ledwie półtora tygodnia, a ona zdążyła zostać napadnięta przez obdartusa z widłami, zwyzywana przez siwą wariatkę i wypiła truciznę, a kiedy zdecydowała się spędzić weekend w domu i wróciła w poniedziałek rano okazało się, że na kampusie panuje spore zamieszanie.
Ubrana w granatowy dres, którego górna część przypominała swoim krojem marynarkę, udała się więc do odpowiedniego budynku i chwyciła klamkę drzwi do sali treningowej kilka minut po czasie. Wiedziała, że nie wypada się spóźniać, ale musiała znaleźć pasującą gumkę do włosów.
- Dzień dobry. Maude Morel, wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych, mogę jeszcze dołączyć? - Spytała, wchodząc do środka i po szybkich oględzinach obecnych ludzi skierowała swoje pytanie do Ichaboda.

Maude Morel

avatar

avatar
Cytat : Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresowanie.

Gif :

Ranga : Pannica

Punkty doświadczenia : 20

Punkty Życia : 100

Wiek : 18 lat

Krew : Czysta

Narodowość : Francuzka

Pieniądze : 70G 0S 0K

Wydział Nauk Biomagicznych i Środowiskowych

Powrót do góry Go down

Re: Duża Sala Treningowa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content



Powrót do góry Go down

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach